statystyki

Milennialsów nie obchodzi Okrągły Stół [OPINIA]

autor: Jarosław Kuisz Kultura Liberalna08.02.2019, 07:12; Aktualizacja: 08.02.2019, 07:16
Dr Jarosław Kuisz współzałożyciel i redaktor naczelny „Kultury Liberalnej”, wykładowca Wydziału Prawa i Administracji UW. Właśnie ukazała się jego książka „Koniec pokoleń podległości. Młodzi Polacy, liberalizm i przyszłość państwa”

Dr Jarosław Kuisz współzałożyciel i redaktor naczelny „Kultury Liberalnej”, wykładowca Wydziału Prawa i Administracji UW. Właśnie ukazała się jego książka „Koniec pokoleń podległości. Młodzi Polacy, liberalizm i przyszłość państwa”źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Długo, bardzo długo było pod górę. Rejestrujemy montaż najgłośniejszego w Polsce mebla, aby wnukom ułatwić naukę historii” – widzowie „Polskiej Kroniki Filmowej” z lutego 1989 r. mogli usłyszeć w komentarzu zza kadru. Na ekranie ukazano zaś dwóch mężczyzn wnoszących po schodach kolejne fragmenty Okrągłego Stołu.

Gdy jakiś czas temu rozmawiałem ze studentami o wydarzeniach sprzed 30 lat, jedna ze studentek powiedziała, że w jej szkole traktowano je jak jakieś tabu. Nauczyciel wolał rzucić datę, wymienić kilka nazwisk i zakończyć sprawę niż otwierać dyskusję na jeden z najgorętszych tematów historii najnowszej.

Dodałbym, iż studentka miała szczęście, że w ogóle usłyszała w szkole cokolwiek o polskiej historii najnowszej. Z doświadczeń nauczyciela akademickiego mogę powiedzieć, że lwia część młodych ludzi de facto w ogóle nie dociera w edukacji historycznej do tego momentu.

Niewiedza i tabu

W podstawach programowych mamy zapisane rozmaite piękne rzeczy, o które często w mass mediach spierają się politycy. W praktyce niejeden młody Polak kończy zdobywanie wiedzy o przeszłości w okolicach powstania warszawskiego. Trudno, by przejmował się znaczeniem czy kontrowersjami związanymi z oceną Okrągłego Stołu oraz początkami III RP, skoro nie ma wiedzy na temat Polski Ludowej lub jest to wiedza szczątkowa. Oczywiście, zdarzają się chlubne wyjątki. Mniejszość ma szansę wynieść wiedzę z domu, komuś może trafić się pozytywnie zakręcony na punkcie historii najnowszej nauczyciel.


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (3)

  • teraz już wiemy(2019-02-12 05:13) Zgłoś naruszenie 21

    A powinien. Bo wtedy komuna dogadała się z żytokomuną oraz agenturą jak zrobić z nas chłopów pańszczyźnianych a z siebie księciuniów.

    Odpowiedz
  • były uczeń(2019-02-12 16:33) Zgłoś naruszenie 11

    A kto tak układa program nauczania, że ta tematyka wypada w czerwcu, gdzie już każdy nauczyciel i uczeń myślą o wakacjach, a lekcje dwa tygodnie przed wakacjami to fikcja.

    Odpowiedz
  • Bert(2019-02-14 20:50) Zgłoś naruszenie 00

    Nauka historii w Polsce jest nie mniej ważna niż nauka radzenia sobie z trzęsieniami ziemi w Japonii. Głównie ucząc się wnikliwie historii z wiarygodnych źródeł jesteśmy w stanie trafnie ocenić szanse i zagrożenia zewnętrzne i wewnętrzne - w świecie, który grę twardych interesów maskuje technikami manipulacji społecznej na niespotykaną w dziejach skalę.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie