statystyki

Erdoğan zmotywowany, aby uderzyć w Kurdów

autor: Łukasz Grajewski10.01.2019, 08:01; Aktualizacja: 10.01.2019, 08:05
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan

Paradoks: druga po USA armia NATO buduje relacje z Rosją.źródło: ShutterStock

Recep Erdoğan nie przyjął doradcy Donalda Trumpa i szykuje podróż do Moskwy. Turecki prezydent zapowiada uderzenie na terytoria kontrolowane w Syrii przez Powszechne Jednostki Ochrony.

Po niespodziewanej decyzji o wycofaniu oddziałów USA z Syrii, którą w ubiegłym miesiącu podjął prezydent Donald Trump, w Turcji zapanowała euforia. Amerykańscy żołnierze byli dotychczas gwarantem bezpieczeństwa dla Syryjskich Sił Demokratycznych, których trzon stanowią zwalczane przez Ankarę kurdyjskie bojówki. Nastroje wśród tureckich polityków uległy zmianie po tym, jak John Bolton, doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego, ogłosił podczas niedzielnej wizyty w Izraelu warunki, na których Amerykanie zamierzają wycofać się z Syrii. Po pierwsze, oddziały terrorystów z Państwa Islamskiego muszą zostać „kompletnie pokonane”. Po drugie, Waszyngton żąda gwarancji od Turcji, że ta nie zaatakuje terytoriów kontrolowanych przez Kurdów.

Reakcja Ankary była natychmiastowa. We wtorek prezydent Recep Erdoğan odwołał rozmowy z Boltonem, który specjalnie po to udał się z Jerozolimy do Ankary. Zamiast tego wypowiedzi Boltona nazwał „ciężkim błędem” i zapewnił o trwających przygotowaniach do rozpoczęcia nowej ofensywy na terytorium Syrii.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie