statystyki

Sojusz austro-węgierski rozpadł się, zanim powstał

autor: Dominik Hejj05.12.2018, 00:00; Aktualizacja: 05.12.2018, 08:25
Kurza i Orbána miała połączyć wrogość do Sorosa.

Kurza i Orbána miała połączyć wrogość do Sorosa.źródło: ShutterStock

Zwycięstwo Sebastiana Kurza w wyborach miało zapowiadać nowe przymierze w Europie Środkowej między Budapesztem a Wiedniem. Relacje obu dawnych części składowych CK Monarchii szybko zaczęły się jednak psuć.

Sebastian Kurz objął urząd kanclerza rok temu 18 grudnia, niemal dokładnie w 150. rocznicę utworzenia Austro-Węgier. Teoretycznie ocieplenie było naturalne. Oba państwa skłóciły się z powodu napięć wynikających z kryzysu migracyjnego w 2015 r. Poprzedni kanclerz i szef MSW nie szczędzili krytyki pod adresem premiera Viktora Orbána, sugerując mu nawet ciągoty faszystowskie. Kurz, młody, ambitny, przebojowy polityk prawicy, niechętnie patrzący na politykę otwartych drzwi, miał przynieść nową jakość.

Nie bez znaczenia były związki towarzyskie; prywatnie Kurz lubi się z szefem węgierskiej dyplomacji Péterem Szijjártą. Miłych słów nie szczędził też Viktor Orbán, upatrujący w liderze Austriackiej Partii Ludowej maszyny napędowej, realizującej w Europie Środkowej wizje chrześcijańsko-konserwatywne. Aby podkreślić znaczenie relacji, premier Węgier udał się do Wiednia austriacką koleją. Dzisiaj widać, że tak silny nacisk na stosunki z Wiedniem był obarczony przesadnym optymizmem. Zamiast wspólnego frontu migracyjnego (i nie tylko), mamy znaczne różnice w stanowiskach. Co więcej, na przestrzeni kilku miesięcy Kurz czterokrotnie wbijał nóż w węgierskie plecy.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze FB:

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie