statystyki

Miliardy z wolnej ręki na obronność

autor: Sławomir Wikariak, Maciej Miłosz11.09.2018, 07:40; Aktualizacja: 11.09.2018, 08:22
Dlaczego problemem jest start w przetargach koncernów zza Atlantyku?

Dlaczego problemem jest start w przetargach koncernów zza Atlantyku?źródło: ShutterStock

Poza systemem zamówień publicznych na bezpieczeństwo wydaliśmy w ub. roku ponad 4 mld zł.

273 zamówienia o łącznej wartości ponad 6,2 mld zł. Tyle umów zawarto w ubiegłym roku w dziedzinach bezpieczeństwa i obronności w systemie zamówień publicznych, m.in. w przetargach ograniczonych i zamówieniach z wolnej ręki. Ten ostatni tryb, jeśli chodzi o wartość – był zdecydowanie najchętniej stosowany, gdyż wydano w nim aż 64 proc. wszystkich pieniędzy. Dla porównania – w 2013 r. tylko 23 proc.

Jeśli chodzi o wartość, to dużą część z nich zawierał podległy Ministerstwu Obrony Narodowej Inspektorat Uzbrojenia. Najgłośniejszym ubiegłorocznym zakupem był zakup trzech samolotów Boeing 737 do obsługi najważniejszych osób w państwie. Z wolnej ręki za prawie 2,5 mld zł.

Choć zgodę na transakcję wydała Krajowa Izba Odwoławcza, to już po jej zawarciu stwierdziła, że umowę zawarto z naruszeniem przepisów. Wcześniej zamawiający próbował kupić samoloty w postępowaniu przetargowym, ale po wpłynięciu dwóch ofert przetarg unieważnił z powodu błędów formalno-prawnych oraz zbyt wysokiej ceny.

– Jako część wszystkich wydatków, ten odsetek zakupów z wolnej ręki się nie zmienia. W 2017 r. kupowaliśmy za więcej, stąd wzrost tej kwoty – wyjaśnia Bartosz Kownacki, wówczas wiceminister obrony odpowiedzialny za zakupy zbrojeniowe. – Główną przyczyną takiej liczby zamówień z wolnej ręki jest niewydolność ustawy – Prawo zamówień publicznych. W tym systemie zakupy zbrojeniowe są często niemożliwe bądź trwają po kilkanaście lat. Tak było choćby z zamówieniem na samolot dla najważniejszych osób w państwie. Ten przetarg unieważniliśmy. A z wolnej ręki, nieco tylko zmieniając warunki gwarancji i płatności, kupiliśmy samoloty znacznie taniej niż w przetargu. Prawo zamówień publicznych nie jest elastyczne i nie jest dostosowane choćby do tego, że biorą w nich udział duże amerykańskie korporacje. By usprawnić zakupy uzbrojenia, musimy albo je zmienić, albo stworzyć oddzielną ustawę dla zakupów wojskowych – postuluje polityk PiS.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (2)

  • Kpiarz (2018-09-11 14:34) Zgłoś naruszenie 11

    Prezydentowo USA wystarczy jeden Airforce One, a nasz potrzebuje trzy.??? Pewnie prezes też chce sobie polatać, i ktoś chętnie go zabierze ze sobą, przez przypadek lecąc tam dokąd on akurat zechce, tak jak go zabierają gdy jadą na Wawel..... 😁

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie