statystyki

Kuba zamyka epokę braci Castro

autor: Bartłomiej Niedziński19.04.2018, 07:56; Aktualizacja: 19.04.2018, 08:09
86-letni Raúl Castro rządził Kubą przez 10 lat

86-letni Raúl Castro rządził Kubą przez 10 latźródło: Bloomberg
autor zdjęcia: HECTOR PLANES

Nowy prezydent kraju Miguel Díaz-Canel będzie musiał przyspieszyć reformy gospodarcze

Dziś ze stanowiska prezydenta Kuby odchodzi Raúl Castro, kończąc tym samym 59-letnią erę rządów braci Castro. Ale zmiana ma charakter przede wszystkim symboliczny. Desygnowany na następcę Miguel Díaz-Canel zapewne będzie kontynuował ostrożne reformy gospodarcze poprzednika. Nie należy się też spodziewać większej liberalizacji politycznej.

Formalnie nowego prezydenta musi jeszcze wybrać Zgromadzenie Narodowe, czyli kubański parlament, który wczoraj zebrał się na dwudniową sesję. Ale biorąc pod uwagę, jak wyglądały wybory jego członków – na 605 miejsc do obsadzenia kandydowało 605 osób – będzie to tylko formalność. Zresztą cała operacja „sukcesja” została starannie przygotowana. 86-letni Raúl Castro – który w 2006 r. najpierw przejął obowiązki od chorego Fidela, a dwa lata później oficjalnie go zastąpił – już dawno zapowiedział, że jego druga kadencja będzie zarazem ostatnią i czas oddać władzę młodszym. A Díaz-Canel, który jutro kończy 58 lat, od dawna był przez niego przygotowywany do roli następcy. Inna sprawa, że Castro nie przechodzi całkowicie na emeryturę. Do 2021 r. pozostanie szefem Komunistycznej Partii Kuby, nadzorując i wspierając sukcesora.

– Díaz-Canel jest przede wszystkim dobrym administratorem, a nie charyzmatycznym liderem czy politycznym strategiem. Już od wielu lat jest w strukturach władzy i doskonale wie, jak działa proces zarządzania tym złożonym reżimowym aparatem. Został wybrany dlatego, że ze wszystkich potencjalnych kandydatów daje największe szanse na przejście do nieco bardziej zliberalizowanego modelu gospodarczego, zachowując pryncypia ideologiczne braci Castro – mówi Mateusz Mazzini, ekspert od Ameryki Łacińskiej z Polskiej Akademii Nauk.

A liberalizacja gospodarcza jest nieunikniona, jeśli Kuba ma wyjść z permanentnego kryzysu. Według Pavla Vidala, byłego ekonomisty kubańskiego banku centralnego, gospodarka kraju jest dziś o jedną trzecią mniejsza niż w 1985 r., kiedy w sporej mierze była subsydiowana przez Związek Sowiecki. Reformy zresztą zaczęły się już kilka lat temu. Raúl Castro, który przez lata stał w cieniu starszego i bardziej charyzmatycznego brata, a przy tym uchodził za nieprzejednanego ideologicznie komunistę, po przejęciu władzy zdecydował o wprowadzeniu na Kubie elementów rynkowych.


Pozostało jeszcze 61% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie