statystyki

W Bukareszcie rodzi się adhokracja

autor: Zbigniew Parafianowicz16.04.2018, 07:23; Aktualizacja: 16.04.2018, 08:15
Rumunia, Bukareszt

Lider rządzący z tylnego siedzenia, częste rotacje na najważniejszych stanowiskach, doraźność i ignorowanie opinii krytyków – rządy rumuńskich postkomunistów definiują nowy rodzaj populizmuźródło: ShutterStock

Lider rządzący z tylnego siedzenia, częste rotacje na najważniejszych stanowiskach, doraźność i ignorowanie opinii krytyków – rządy rumuńskich postkomunistów definiują nowy rodzaj populizmu

Rumuńska opozycja żąda debaty na temat przedstawionego w ubiegłym tygodniu raportu Rady Europy, który jest krytyczny wobec zmian w wymiarze sprawiedliwości. Rząd przekonuje, że nie ma tematu i próbuje problem przeczekać. W Bukareszcie dojrzewa konflikt, który w swojej logice przypomina wojnę polsko-polską.

Krytycy władz – nawiązując do pojęcia spopularyzowanego przez politologa Alvina Tofflera – mówią o narodzinach nowego populizmu. Adhokracji, która ma polegać na jednoosobowych rządach nieformalnych liderów, doraźności, improwizowaniu, klientelizmie i ignorowaniu racji przeciwników politycznych. Wszystko to dzieje się w kraju, który pełni kluczową rolę na południowo-wschodniej flance NATO i – podobnie jak Polska – w polityce bezpieczeństwa orientuje się na USA.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie