Po spotkaniu z przedstawicielami Związku Nauczycielstwa Polskiego i FZZ minister edukacji ma rozmawiać z przedstawicielami Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność".

MEN zaproponowało osobne spotkania dla każdego ze związków, ale ZNP i FZZ zdecydowały, że chcą prowadzić rozmowy z MEN wspólnie.

Przed spotkaniem wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński wyjaśnił, że związki chcą pokazać, że o prawach pracowniczych "można i trzeba, i należy rozmawiać wspólnie". "Nie możemy dać się podzielić. Tym bardziej że spotkanie odbywa się w Radzie Dialogu Społecznego. To rzecz niezwykła, chyba że dobra zmiana na tym polega, że dzieli się pracowników i o tym samym rozmawia się w różnych pokojach o różnych godzinach" - powiedział.

Baszczyński, odnosząc się do zaproponowanego tematu rozmów, czyli projektu rozporządzenia w sprawie minimalnych kwot wynagrodzenia dla nauczycieli, przypomniał, że czas konsultacji kończy się 9 marca. "A więc jakże to wszystko przyspieszone. My dzisiaj mamy rozmawiać nie dość że oddzielnie, to jeszcze o sprawach wynagrodzeń - przepraszam, pomyliłem się - tego ochłapu, który proponuje minister edukacji narodowej" - powiedział.

Sławomir Wittkowicz, przewodniczącego Wolnego Związku Zawodowego "Solidarność-Oświata" Forum Związków Zawodowych podkreślił, że postulat zwiększenia nakładów na oświatę oraz podniesienia wynagrodzeń o minimum 15 proc. od 1 stycznia zostanie podtrzymany. Dodał, że przekażą tę informację minister Zalewskiej oraz przedstawicielom premiera Mateusza Morawieckiego. "Uważamy, że bez spotkania z premierem nie posuniemy tych spraw do przodu i będziemy generowali tylko i wyłącznie kolejne konflikty w środowisku oświatowym, a na to nie możemy pozwolić" - zaznaczył.

Na początku lutego MEN skierowało do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji publicznych projekt rozporządzenia w sprawie minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli. Wynika z niego, że płace zasadnicze nauczycieli wzrosną od 1 kwietnia.

Projekt zawiera tabelę z kwotami minimalnych stawek określonych dla wszystkich czterech stopni awansu zawodowego nauczycieli oraz poziomu ich wykształcenia. Wyróżniono trzy takie poziomy: magistra z przygotowaniem pedagogicznym, magistra bez przygotowania pedagogicznego lub licencjata z przygotowaniem pedagogicznym oraz licencjata bez przygotowania pedagogicznego. Zniesiona ma być najniższa - czwarta grupa zaszeregowania; nauczyciele, którzy obecnie do niej należą, zostaną włączeni do grupy trzeciej, czyli wyższej.

Najwyższe kwoty dotyczą nauczycieli z tytułem magistra i przygotowaniem pedagogicznym. Z Systemu Informacji Oświatowej wynika, że taki poziom wykształcenia ma ponad 90 proc. nauczycieli. Ich płace zasadnicze, w zależności od stopnia awansu, wzrosną od 123 do 168 zł brutto.

Z tabeli wynika, że wynagrodzenie nauczyciela (magistra z przygotowaniem pedagogicznym) na poziomie: stażysty będzie od 1 kwietnia wynosić 2417 zł brutto (oznacza to wzrost o 123 zł brutto), nauczyciela kontraktowego - 2487 zł brutto (wzrost o 126 zł brutto), nauczyciela mianowanego - 2824 zł brutto (wzrost o 143 zł brutto), nauczyciela dyplomowanego - 3317 zł brutto (wzrost o 168 zł brutto).

Na wynagrodzenie nauczycieli składa się wynagrodzenie zasadnicze oraz dodatki do niego (m.in. za wysługę lat, motywacyjny, funkcyjny). Po zsumowaniu ich i wynagrodzenia zasadniczego wychodzi właśnie tzw. średnie wynagrodzenie nauczycieli.

Nauczycielskie związki zawodowe od lat podkreślają, że wysokość tzw. średniego wynagrodzenie jest odległa od tego, co rzeczywiście otrzymują nauczyciele, a o faktycznych ich zarobkach świadczy właśnie wysokość wynagrodzenia zasadniczego.

Samorządy mogą wypłacać nauczycielom wynagrodzenie zasadnicze wyższe niż wynika z rozporządzenia ministra edukacji.

Zgodnie z deklaracją złożoną 4 września ub.r. w dniu rozpoczęcia roku szkolnego przez minister edukacji narodowej Annę Zalewską i ówczesną premier Beatę Szydło kwietniowa podwyżka wynagrodzeń nauczycieli jest pierwszą z trzech zaplanowanych. Następną nauczyciele mają dostać od 1 stycznia 2019 r., a kolejną - od 1 stycznia 2020 r. Łącznie w ciągu trzech lat płace nauczycieli mają wzrosnąć o 15 proc. Związki zawodowe chcą podwyżki wynagrodzeń o 15 proc. od 1 stycznia.(PAP)

autorzy: Danuta Starzyńska-Rosiecka, Paweł Dembowski