We wtorek przed rozpoczęciem posiedzenia komisji weryfikacyjnej, która zajmuje się sprawą nieruchomości przy ul. Nabielaka 9. posłowie Platformy Obywatelskiej poinformowali, że dotarli do materiałów, które - ich zdaniem - "w sposób jednoznaczny obciążają polityków Prawa i Sprawiedliwości reprywatyzacją warszawską".

Komisja zajmuje się reprywatyzacją nieruchomości przy ul. Nabielaka 9, w której mieszkała m.in. działaczka Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów Jolanta Brzeska, która zginęła w 2011 r. w niewyjaśnionych okolicznościach; dowody wskazują na zabójstwo.

Według szefa klubu PO Sławomira Neumanna, zwrot kamienicy przy ul. Nabielaka 9 był możliwy m.in. dzięki decyzji Arkadiusza Czartoryskiego - b. wiceszefa MSWiA w rządzie PiS, a obecnie posła tego ugrupowania i przewodniczącego sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych - unieważniającej decyzję wojewody warszawskiego o nabyciu przez gminę prawa własności budynku przy ul. Nabielaka 9. Wniosek o wezwanie Czartoryskiego na świadka w tej sprawie złożył Robert Kropiwnicki (PO); został on jednak odrzucony przez komisję weryfikacyjną.

W przekazanym PAP po południu oświadczeniu Czartoryski zadeklarował, że stawi się przed komisją "w każdym czasie". "To jest obowiązek każdego uczciwego obywatela" - podkreślił. Zaznaczył również, że "jak każdy" czeka także "na stawienie się przed komisją wiceprzewodniczącej PO H. Gronkiewicz Waltz".

Polityk odniósł się również do zarzutów Platformy związanych z podpisaną przez niego decyzją dot. nieruchomości przy ul. Nabielaka 9, wskazując, że MSWiA związane było w tej sprawie "wcześniejszym rozstrzygnięciem Samorządowego Kolegium Odwoławczego".

Jak wyjaśnił, warszawskie SKO "stwierdziło nieważność orzeczenia Prezydium Rady Narodowej miasta Warszawy o nacjonalizacji budynku, co spowodowało, że Skarb Państwa nie legitymował się prawem własności do budynku znajdującego się w Warszawie przy ul Nabielaka 9".

"Decyzja SKO była dla prowadzonego przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji postępowania wiążąca. Oznacza to, że ministerstwo było związane tym rozstrzygnięciem" - dodał Czartoryski. Poseł zwrócił również uwagę, że podpisana przez niego decyzja Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji "2006 nie została zaskarżona przez żadną ze stron postępowania".(