statystyki

Douglas MacArthur. Jak atomowy generał próbował zmienić bieg dziejów?

autor: Andrzej Krajewski25.08.2017, 07:09; Aktualizacja: 25.08.2017, 13:03
Douglas MacArthur w rozmowie z dziennikarzem Bobem Constantinem w 1954 r. wyznał: „Mogłem wygrać wojnę w Korei w ciągu dziesięciu dni. I moje zwycięstwo mogło zmienić bieg dziejów. Trzydzieści do pięćdziesięciu bomb atomowych byłoby aż nadto”.

Douglas MacArthur w rozmowie z dziennikarzem Bobem Constantinem w 1954 r. wyznał: „Mogłem wygrać wojnę w Korei w ciągu dziesięciu dni. I moje zwycięstwo mogło zmienić bieg dziejów. Trzydzieści do pięćdziesięciu bomb atomowych byłoby aż nadto”.źródło: ShutterStock

Komuniści w najczarniejszych snach nie przewidywali, że Amerykanie gotowi byli użyć broni jądrowej przeciwko Korei Północnej. A nie stało się tak tylko dlatego, że plany gen. MacArthura pokrzyżował prezydent Truman.

Ani Guam, ani Hawaje, ani kontynentalne terytoria Ameryki nie mogą uniknąć bezlitosnego uderzenia” – w taki sposób Korea Północna zagroziła Stanom Zjednoczonym atakiem atomowym. Tymczasem wojska USA, wraz z armią Korei Południowej oraz siłami m.in. Wielkiej Brytanii, Australii i Nowej Zelandii, rozpoczęły właśnie coroczne manewry. Napięcie na Półwyspie Koreańskim nie maleje, a trudno sobie wyobrazić, by mogło być jeszcze większe. Od czasu przejęcia rządów Kim Dzong Un udowodnił, że potrafi grać va banque. Pozbył się konkurentów do władzy, likwidując starszych wiekiem krewnych z rodziny Kimów, nie oszczędzając nawet brata. W polityce zagranicznej postawił zaś na szantaż atomowy. Wedle raportu amerykańskiej agencji wywiadu wojskowego DIA, do którego dotarł „Washington Post”, Korea Północna może dysponować już nawet 60 głowicami nuklearnymi.

MAGAZYN DGP

MAGAZYN DGP

źródło: DGP

Nieobliczalny Kim Dzong Un zdobywa coraz więcej atutów, ale w swojej strategii nie uwzględnił jednego: że może się zderzyć z prezydentem USA, cieszącym się opinią równie nieobliczalnego polityka, co on sam. Reakcją Donalda Trumpa na szantaż ze strony Pjongjangu była zamieszczona na Twitterze zapowiedź, iż atak spotka się z „ogniem i wściekłością, jakich świat nigdy nie widział”. Na dodatek doktryna militarna USA, jaką przeforsował George W. Bush po ataku na WTC, zakładała, że Ameryka może jako pierwsza dokonać ataku nuklearnego, jeśli uzna to za konieczne. Co prawda Barack Obama nieco ją złagodził w 2010 r., wprowadzając zapis, iż zaatakowany kraj musi posiadać broń atomową. Ale co do Korei Północnej nie ma już w tej kwestii żadnych wątpliwości.


Pozostało jeszcze 90% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie