statystyki

Włoch: Niebezpieczeństwo władzy jednolitej

autor: Wojciech Włoch28.07.2017, 07:04; Aktualizacja: 28.07.2017, 15:12
Wojciech Włoch

Wojciech Włochźródło: Dziennik Gazeta Prawna/Inne
autor zdjęcia: materialy prasowe

Sposób, w jaki zorganizowane jest sądownictwo, ma głęboko polityczny sens, czego właśnie doświadczamy. Ostre „debaty” parlamentarne (w cudzysłowie, bo debata zakłada wymianę argumentów, nie zaś obrzucanie się epitetami), rozgorączkowane media elektroniczne, protesty na ulicach...

Można zapytać, czy rzeczywiście spór toczy się o sądy. Czy publicyści podnoszący alarm w mediach i obywatele na ulicach wyłącznie sądownictwo mają na uwadze? Wydaje się, że intuicja polityczna leżąca u podstaw obecnego sporu sięga głębiej, a mianowicie, czy władza polityczna ma być podzielona i ograniczona, czy też scentralizowana i skupiona w jednym podmiocie decyzyjnym. A więc nie tyle dotyczy on organizacji pracy sądów, ile przede wszystkim tego, w jaki sposób ma być zorganizowana władza polityczna.

Wybitny włoski politolog Giovanni Sartori pisał, że wiele państw ma konstytucje, lecz tylko niektóre z nich są państwami konstytucyjnymi. Konstytucjonalizm oznacza ograniczenie rządu (szczególnie w formie prawnej) oraz przyznanie jednostkom podstawowych praw i ich gwarancji. Trójpodział władzy stanowi takie rozwiązanie instytucjonalne, które ogranicza władzę polityczną. W takim ujęciu podział władz stanowi istotę konstytucjonalizmu i bez niego nie można mówić o konstytucji (pisał o tym również tak często przywoływany dziś przez zwolenników PiS niemiecki konstytucjonalista Carl Schmitt, chociaż w mniej afirmatywnym tonie, lecz bardzo interesująco).


Pozostało jeszcze 68% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie