statystyki

Wróbel: Historyczno-kulturalny standard. Rosyjski

autor: Jan Wróbel02.06.2017, 07:07; Aktualizacja: 02.06.2017, 11:42
Jan Wróbel

Jan Wróbelźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Nie, to nieprawda, że szkoła ma po prostu przedstawiać historię prawdziwą – w praktyce musi przedstawiać jakąś historię, w której fakty wymieszane są z naszymi wyobrażeniami na ich temat. Dlatego niemal każda władza chce w sprawie nauczania historii odcisnąć akurat swoje czarcie piętno.

W ostatniej „Nowej Europie Wschodniej” Agnieszka Szypielewicz opisuje starania Władimira Putina w tej materii. Aż do 2014 r. uczono w Rosji historii dość liberalnie, zachowując sporą dozę autonomii nauczyciela. To podejście zmieniła minister Olga Wasiliewa: „Otumanienie Rosji zaczęło mijać dzięki zdecydowanej postawie Władimira Putina, który zarządził stworzenie historyczno-kulturalnego standardu nauczania i jednolitego podręcznika do historii”.

Ciekawe, jak sobie bracia Rosjanie radzą z niewolnictwem. Beniamin z Tudeli (poł. XII w.) tak pisał o Słowianach: „Mieszkańcy tej ziemi sprzedają swych synów i swe córki wszystkim narodom świata, podobnie jak to czynią mieszkańcy kraju Rusi”. To i nasz problem: Ibrahim Ibn Jakub, kupiec i szpieg z arabskiej Hiszpanii, z zachwytem pisał o kraju niejakiego Mieszka, ale na ten jego zachwyt składało się również zadowolenie, że do Słowian „przychodzą muzułmanie i Żydzi z towarami i odważnikami, a wywożą od nich niewolników, cynę i różne rodzaje futer”. Krótko mówiąc, właśmnie od tego zaczynaliśmy – od sprzedawania swoich ludzi. Kiedy się ten proceder na dobre w Polsce skończył, nie jesteśmy pewni.


Pozostało 35% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (5)

  • ???(2017-06-02 12:39) Zgłoś naruszenie 11

    Jakoś tych mądrości o oddziaływaniu na historię przez p. Wróbla (również) nie słyszałem za czasów PO-PSL. Widać wtedy historia się nie toczyła, a piszący nie widział reprywatyzacji i dziesiątek tyś ludzi wyrzucanych na bruk. Widać ten okres mu odpowiadał.

    Odpowiedz
  • Pan Murzyński - Filipiński(2017-06-03 02:30) Zgłoś naruszenie 10

    Napoleon twierdził, że historia to uzgodniony zbiór kłamstw uznanych za prawdę. Jest to niezwykle cenne spostrzeżenie. Starożytnych Greków uznajemy za twórców podwaliny cywilizacji europejskiej, ale byli też piratami i rabusiami terroryzującymi całe wybrzeże perskie Azji Mniejszej. Władcy Persji prowadzili przeciwko nim w większym stopniu wojny odwetowe niż zaborcze. Rzymianie postrzegani jako twórcy podstaw europejskiego prawa i organizacji nowoczesnego państwa, są też wzorem pogardy dla innych wypływającej z przeświadczenia o własnej wyższości i misji wprowadzania własnego porządku na świecie. Czyż nie z tego pełnymi garściami czerpali twórcy III Rzeszy, potomkowie ludzi, którzy byli godni co najwyżej ginąć jako legioniści dla jeszcze większej chwały Cesarstwa? Każdy naród przedstawia swoje dzieje nieobiektywnie. Robią tak Anglicy i Francuzi którzy podnieśli do rangi zaszczytu fakt podboju i "ucywilizowania" ich protoplastów przez Rzymian. Nieco wstrzemięźliwiej traktują podboje wikingów nazywanych nie bez powodu Normanami, choć te dla historii obu państw wydają się istotniejsze. Robią tak też i Rosjanie nie eksponując związków historycznych z wikingami i Imperium Mongolskim. Do momentu w którym nie przeradza się to w poczucie "misji cywilizacyjnej" nie ma w tym nic nagannego. Jedynie Polakom zależy na tym aby, również przez pryzmat historii, mogli oceniać siebie źle. To zaskakujące, zwłaszcza dla ludzi z zagranicy.

    Odpowiedz
  • Sylwia(2017-06-02 20:39) Zgłoś naruszenie 10

    Wszędzie zdecyduje jakiś Putin. Tam gdzie nie będzie silnej władzy gotowej odcisnąć swoje “czarcie piętno”, tam będzie źle. Sięganie do czeluści historii jest dla nielicznych. Tych, którzy sami z siebie mają wytrwałość i odwagę by to zrobić. Formacja pozostałych musi być taka by łatwo było ich skupić w bryłę na kształt kuli armatniej. Okrutne, cyniczne? Może… Ale z bólem stwierdzam, że to jedyne na trudne czasy.

    Odpowiedz
  • qqq(2017-06-06 15:41) Zgłoś naruszenie 00

    Radziłabym przeprowadzić podobną analizę odnośnie nauczania historii w Polsce. Dzień Dziecka w Sejmie nie napawa pod tym względem optymizmem.

    Odpowiedz
  • WłasnyOgon(2017-06-06 00:33) Zgłoś naruszenie 00

    Pan Wróbel to chyba "ekskomunikowany" nauczyciel? Czyzby nie dostrzegł belki we włąsnym oku? Polski system (?) oświatowy, monolit wielopoglądowości, szeroki wachlarz myslenia o wąskich tematach, jedynie słuszna droga do oświecienia... że o Ministerstwie Prawdy (recte IPN) nie wspomnę. A tu zastanowienie jak bracia słowianie poradzą sobie z niewolnictwem? A jak z Iwanem Groźnym i rzekami krwi? A jak my z przewrotem majowym...?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie