Miedwiediew prezentuje stan państwa. Może ostatni raz

autor: Michał Potocki20.04.2017, 07:40; Aktualizacja: 20.04.2017, 07:57
Gdy w 2008 r. Dmitrij Miedwiediew zostawał prezydentem Rosji, wielu zachodnich ekspertów spodziewało się rozluźnienia kursu w polityce wewnętrznej i zagranicznej.

Gdy w 2008 r. Dmitrij Miedwiediew zostawał prezydentem Rosji, wielu zachodnich ekspertów spodziewało się rozluźnienia kursu w polityce wewnętrznej i zagranicznej.źródło: ShutterStock

Eksperci wróżą dawnej nadziei liberałów dymisję. Poprawiłaby ona notowania Putina przed wyborami prezydenckimi.

Gdy w 2008 r. Dmitrij Miedwiediew zostawał prezydentem Rosji, wielu zachodnich ekspertów spodziewało się rozluźnienia kursu w polityce wewnętrznej i zagranicznej. Młody, dobrze wykształcony polityk prezentował liberalną twarz Kremla. Pierwsze kroki dawały nadzieję na zmianę; z inicjatywy nowego prezydenta przywrócono powszechne wybory gubernatorów rosyjskich obwodów i republik, ogłoszono zamiar modernizacji gospodarki, a sam Miedwiediew udzielił wywiadu opozycyjnej „Nowej Gaziecie”.

Część tych nadziei umarła już w sierpniu, trzy miesiące po zaprzysiężeniu Dmitrija Anatoljewicza. To Miedwiediew jako głównodowodzący siłami zbrojnymi formalnie stał za decyzją o użyciu wojska przeciwko Gruzji, której prezydent Micheil Saakaszwili próbował odzyskać kontrolę nad zbuntowaną Osetią Południową. Po krótkiej wojnie Moskwa uznała niepodległość Osetii Płd. i niedalekiej Abchazji. Jak pisze biograf Putina i ludzi z jego otoczenia Michaił Zygar, Miedwiediew stanąłby do wyścigu o reelekcję w 2012 r., gdyby nie rewolucja w Libii.

Zygar pisze, że pod wpływem drastycznych scen pokazujących zlinczowanie w październiku 2011 r. libijskiego przywódcy Muammara Kaddafiego przez tłum w Syrcie, Władimir Władimirowicz podjął decyzję o zaostrzeniu kursu i powrocie na najważniejsze stanowisko. Aby jednak na wizerunku tandemu nie pojawiły się rysy, po wyborach Miedwiediew i Putin zamienili się stanowiskami. Wczoraj premier prezentował efekty kolejnego roku na fotelu szefa rządu. Miał o tyle ułatwione zadanie, że pytania od poszczególnych klubów wcześniej trafiły na jego biurko, by 51-letni szef gabinetu mógł się przygotować do wystąpienia.


Pozostało 65% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie