Anastasiades i Akinci ustalili daty czterech kolejnych spotkań tej najnowszej fazy negocjacji. Pierwsze rozmowy zaplanowano na 20 kwietnia, a kolejne na 2, 11 i 17 maja.

"Mam nadzieję, że ten nowy cykl negocjacji doprowadzi nas do punktu, w którym będziemy mogli powiedzieć, że są podobieństwa, które prowadzą nas ku rozwiązaniu dla Cypru" - oznajmił Anastasiades po trzech godzinach rozmów, które uznano za "owocne".

Wyjaśnił, że rozwiązanie nie może pomijać obaw którejkolwiek ze społeczności.

Anastasiades i Akinci spotkali się na starym lotnisku w Nikozji, które obecnie jest siedzibą pokojowej misji ONZ na Cyprze (UNFICYP). Rozmowy odbywały się pod egidą doradcy ONZ ds. konfliktu cypryjskiego Espena Barth Eide.

Negocjacje obu przywódców na temat zjednoczenia podzielonego od ponad 40 lat Cypru rozpoczęły się w maju 2015 roku.

Jednak w lutym Akinci wycofał się z negocjacji, aby zaprotestować przeciwko przegłosowaniu przez parlament Greków cypryjskich kontrowersyjnych przepisów. Przewidywały one wprowadzenie do szkół obchodów rocznicy referendum z 1950 roku, w którym 96 proc. Greków cypryjskich poparło przyłączenie wyspy do Grecji. Turecka mniejszość zawsze się temu sprzeciwiała.

Po burzliwej debacie na początku kwietnia deputowani przyjęli zmienioną wersję przepisów i anulowali coroczne obchody w szkołach. Wówczas Akinci zgodził się wrócić do stołu negocjacyjnego.

Wstrzymanie udziału w negocjacjach przez Akinciego było postrzegane przez niektórych Greków cypryjskich jako wymówka, by przesunąć rozmowy na późniejszy termin, już po referendum w Turcji w sprawie zmian w konstytucji wzmacniających kompetencje głowy państwa. Głosowanie odbędzie się w niedzielę, 16 kwietnia. Akinci odrzucał takie wyjaśnienia.

Od 1974 r. Cypr jest podzielony na dwie części: południową, zamieszkaną przez Greków cypryjskich, która jest uznawana przez cały świat za legalne państwo cypryjskie, czyli Republikę Cypryjską; i północną, tzw. Republikę Turecką Cypru Północnego, zamieszkaną przez Turków cypryjskich i uznawaną jedynie przez Turcję. Do tej pory negocjacje na temat zjednoczenia wyspy nie przyniosły rezultatu.

Północ Cypru jest politycznie, wojskowo i gospodarczo uzależniona od Ankary. (PAP)