zaloguj się do e-DGP
statystyki

Schetyna: na czele Komisji Trójstronnej mógłby stanąć minister pracy

skomentuj

Na czele Komisji Trójstronnej mógłby stanąć szef resortu pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) - uważa wiceszef PO Grzegorz Schetyna. W środę do mediów przedostał się list, w którym pracodawcy i związki zawodowe domagają się od premiera, by to on pokierował komisją.

Publikacja: 7 grudnia 2011, 17:27 Aktualizacja: 7 grudnia 2011, 17:41

Dotychczas Komisją Trójstronną kierował wicepremier, minister gospodarki i szef PSL Waldemar Pawlak. We wtorek ogłosił jednak, że zaproponował premierowi Donaldowi Tuskowi, by zamiast niego, ktoś z PO, np. minister finansów Jacek Rostowski, stanął na czele Komisji.

Rostowski, pytany na wtorkowej konferencji prasowej po posiedzeniu rządu o propozycję Pawlaka, by stanął na czele Komisji Trójstronnej powiedział, że nie jest zainteresowany.

"Być może dobrym pomysłem, jeżeli (szefem Komisji - PAP) nie miałby być minister gospodarki, to minister pracy i polityki społecznej" - powiedział Schetyna w środę dziennikarzom.

Jak podkreślał, dobrze, by była to osoba, która jest odpowiedzialna, potrafiąca nawiązać dialog i słuchać głosów płynących z Komisji. "To jest bardzo ważne miejsce, szczególnie przy tym trudnym czasie i przy tych zapowiedziach trudnych reform" - podkreślił wiceszef Platformy. Pytany, czy na czele Komisji mógłby stanąć premier, odpowiedział, że tak, ale - jak zastrzegł - decyzję w tej sprawie muszą podjąć Tusk wraz z Pawlakiem.

Schetyna sceptycznie odniósł się też do sugestii, by to ktoś z PO objął przewodnictwo Komisji. Jak podkreślił, bardziej by "przypisywał to miejsce do konkretnego resortu, a nie do partii politycznej".

Tusk mówił, że będzie namawiał Pawlaka, by ten pozostał szefem Komisji

Sam Tusk mówił we wtorek, że będzie namawiał Pawlaka, by ten pozostał szefem Komisji. Jednak według źródeł PAP w PSL, są małe szanse, by wicepremier dał się namówić.

W środę ludowcy przekazywali dziennikarzom list, w którym organizacje zrzeszające pracodawców i związkowców domagają się od Donalda Tuska, aby to on stanął na czele Komisji.

"W związku z propozycjami zmian zawartych w expose premiera konieczne jest niezwłoczne podjęcie dialogu z organizacjami zrzeszającymi pracodawców i związki zawodowe. Uważamy, że pan premier powinien osobiście włączyć się w obrady Komisji Trójstronnej" - czytamy w tym liście.

List podpisały organizacje zrzeszające pracodawców i związki zawodowe, m.in.: BCC, PKPP Lewiatan, Pracodawcy RP, OPZZ i NSZZ "Solidarność". Sam Pawlak podkreślał we wtorek, że biorąc też pod uwagę opinie partnerów społecznych, lepiej, żeby Komisją Trójstronną kierował polityk Platformy.

Ekspert PKPP Lewiatan Jeremi Mordasewicz podkreślił w rozmowie z PAP, że wobec zagrożeń gospodarczych, a także zapowiadanych reform dobrze byłoby, aby to Tusk stanął na czele Komisji.

"Nadanie większej rangi Komisji Trójstronnej, poważne potraktowanie dialogu, wydaje nam się jak najbardziej zasadne. Lepiej jest rozmawiać w Komisji niż na ulicach. Nie chcielibyśmy scenariusza, który się realizuje na południu Europy" - oświadczył. Przyznał, że póki co szef rządu nie odpowiedział na list.

Schetyna: PSL jako mniejsze ugrupowanie koalicyjne chce podkreślić swoją pozycję i wagę

Mordasewicz podkreślił, że jeśli wicepremier nie chce kierować Komisją, to jedyną osobą, która może go zastąpić, jest szef rządu.

Schetyna oceniając sytuację w koalicji, zaznaczył, że liderzy PO i PSL ustalają teraz relacje i zasady współpracy na następną kadencję. "Zawsze ten czas ustalania tego jest pokazywaniem własnych możliwości, siły, poglądów, spojrzenia na to, jak to ma wyglądać przez całe cztery lata. Uważam, że to dobrze, że tak musi być, że to jest stan naturalny" - przekonywał.

Jego zdaniem PSL jako mniejsze ugrupowanie koalicyjne chce podkreślić swoją pozycję i wagę. Podkreślił przy tym, że chęć dominacji z strony PO byłaby czymś dobrym i racjonalnym. "Tam gdzie jest koalicja, tam jest partnerstwo i szczególnie ten szacunek musi wynikać, musi być domeną tego większego, czyli Platformy Obywatelskiej" - stwierdził.

Schetyna przewiduje, że najbliższa kadencja będzie trudnym czasem, ale - jak zastrzegł - nie ma lepszego wariantu niż współpraca PO-PSL.

"To jest koalicja sprawdzona przez cztery lata. Wszystko, co nowe i nawet takie sympatyczne i optymistyczne, uważam, że nie musi się sprawdzić. Ja wolę, wierzę w tę koalicję i w ten wariant współpracy już sprawdzony" - oświadczył.

Komentarze: 3

  • 1: Pawlak będziesz Głupcem jak się zgodzisz z IP: 83.21.109.* (2011-12-07 23:45)

    Dlaczego Schetyna ten struś nieweżmie na siebie odpowiedzialności tylko chce obarczyć tym Pawlaka. PO to administratorzy odsuneli od siebie Szkoły-Służbe Zdrowia , dbałość o bezdomnych,bezrobotnych,o rodziny wielodzietne i rodziny wogule obozyliwiązkiem tym obarczyli Gminy,Powiaty,województwa niedając im pieniędzy . Polacy zaufali takim bajerantom dziwne

  • 2: Naważyli z IP: 83.21.109.* (2011-12-08 00:08)

    Niech wypiją, zawsze chcą się kimś wyręczyć- od odpowiedzialności daleko ale po kase łapska mają długie. Jestem ciekaw na kogo teraz będą zwalać, zwalali 4 lata na PIS a teraz kolej napewno na PSL. Pawlak trzymaj się ramy bo PO ciśnie cię do ściany, niezrobisz uniku to będziesz głównym winowajcą, niebądz pochyłym drzewem, niech PO skoczy na Palgokota nic im innego niepozostanie.Kraj w ruinie czekać gdzie i kiedy będą sp...ć ci gracze , grali i grają ale nie za swoje TO ZNACZONE KARTY

  • 3: KALIF z IP: 188.47.65.* (2011-12-08 09:08)

    Za ubożenie polskich rodzin i społeczeństwa odpowiada cała klasa polityczna i szeroko rozumiany establishment III RP. Na kim jednak spoczywa największa odpowiedzialność za ten stan rzeczy? Donald Tusk z Janem Krzysztofem Bieleckim w tle, posługując się Rostowskim, uparcie niszczą polską gospodarke Dziurawy budżet, niewydajny system podatkowy, lichy nadzór finansowy, nierychliwy wymiar sprawiedliwości powodują, że drenaż polskiej gospodarki przybiera na sile. Polska stała się łatwym celem hochsztaplerów gospodarczych i finansowych, którzy dbają wyłącznie o to, jak uzyskane w Polsce złote zamienione na dolary lub euro wywieźć i złożyć na zagranicznych kontach. Znakiem czasu stał się anonimowy prezes banku i przyjaciel ministra Rostowskiego, który już wije wygodne gniazdko dla swojej rodziny za granicą.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter