Sztab Bronisława Komorowskiego chciał wczoraj uroczyście uruchomić nową stronę internetową kandydata PO. Wydarzenie popsuła awaria sieci. Zamiast kolejnych podstron uparcie na ekranie pojawiał się komunikat: „brak połączenia z serwerem”. Bo w kampanii w sieci dużo lepiej spisują się wyborcy niż kandydaci.
Publikacja: 13 maja 2010, 09:05 Aktualizacja: 13 maja 2010, 09:31
Gdyby kampania prezydencka toczyła się tylko w internecie, można by nazwać ją wręcz emocjonującą. Zwolennicy i przeciwnicy głównych kandydatów prowadzą walkę na strony internetowe i grupy dyskusyjne. Na portalu społecznościowym Facebook przeciwnicy kandydata PiS zakładają grupy dyskusyjne: „Nie chcę, żeby Jarosław Kaczyński został prezydentem” czy „Nie chcę, żeby pierwsza dama była kotem”. Rywale nie pozostają dłużni. Atmosfera zrobiła się jednak napięta, kiedy w poniedziałek okazało się, że grupy dyskusyjne agitujące przeciw Komorowskiemu zostały usunięte z portalu. Prawdopodobne przyczynili się do tego zwolennicy marszałka Sejmu dzięki sprytnemu wybiegowi: zasypali administratorów Facebooka zgłoszeniami, że grupy łamią jego regulamin, bo szerzą przemoc.
Emocje na portalach społecznościowych wywołują raczej fani kandydatów niż oni sami. Choć oczywiście są obecni na Facebooku, Twitterze czy Blipie. Grzegorz Napieralski informuje na Blipie o napiętym planie dnia. Ilustruje to swoim zdjęciem w samochodzie z hot dogiem. Jest jednym z bardziej aktywnych kandydatów w sieci. – Politycy zrozumieli wreszcie, że nie można ignorować młodych ludzi – mówi Urszula Jarecka, specjalizująca się w przekazach medialnych antropolog kultury z PAN. Przypomina, że dla wielu 20-, 30-, a nawet 40-latków sieć to główne źródło informacji o tym, co się dzieje na świecie. Ale politycy docenili też łatwość, z jaką można dotrzeć do wyborców w ten sposób. Tańszy niż billboardy czy spoty wyborcze, a kto wie, czy nie skuteczniejszy. Jednak bezpośredni kontakt z internautami może się okazać dla polityka zdradliwy. Na Facebooku jeden z dociekliwych internautów codziennie pyta Komorowskiego o program. Marszałek zapowiedział, że udostępni dokument, jeśli pytający obieca, że go przeczyta. Internauta złożył obietnicę. Ale Komorowski programu nie udostępnia. Do nalegań włącza się natomiast coraz więcej użytkowników.
Zdaniem ekspertów, z którymi rozmawialiśmy, przedwyborczy ruch w sieci, choć większy niż kiedykolwiek dotąd, wciąż odbiega intensywnością od tego, co można było obserwować w sieci choćby przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych.
– Aby odnieść sukces w sieciach społecznościowych, trzeba w nich być, budować relacje z użytkownikami. Nie wystarczy pojawić się przed wyborami i zawołać: mówcie mi po imieniu – mówi Kamil Niemira, managing director w Agencji Social Media. O stronach internetowych dwóch głównych kandydatów mówi, że to gazetki zakładowe ze słusznymi treściami. Dlatego do historii tej kampanii nie przejdą raczej strony internetowe kandydatów, a tak było z witryną Baracka Obamy. Za to jednym z większych wydarzeń kampanii w sieci ma szansę stać się inicjatywa młodych ludzi, którzy założyli stronę www.zadamydebaty.pl. „Nie chcemy czerpać wiedzy z propagandowych plakatów i lanserskich wypastowanych spotów. Chcemy wiedzieć, komu powierzymy nasze losy” – apelują autorzy strony do polityków. Pytanie, jak długo kandydaci będą udawać, że ich nie słyszą.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Polak mały z IP: 93.159.16.* (2010-05-13 10:10)
Kaczyński nie nadaje się na prezydenta. Nie potrafi nawet zapanować nad swoimi emocjami w obliczu tragedii rodzinnej, a co dopiero jakby coś gorszego stało się w Polsce. Takie osoby, które mają problemy emocjonalne i osobiste i nie potrafią nad tym panować powinny mieć ograniczoną możliwość kandydowania na tak ODPOWIEDZIALNY urząd. Dla mnie rację mają ci, którzy są przeciw kandydaturze Kaczyńskiego. Co więcej, do tej pory Kaczyński raczej sprawiał wrażenie polityka kompletnie niodpowiedzialnego i nie liczącego się z ludźmi.
2: zzz z IP: 81.95.206.* (2010-05-13 10:22)
Jesteś polak głupi,piszesz na temat o którym nie masz bladego pojęcia.
Sprawiasz wrażenie człowieka który ble ble byle bleblać. Ciao !
3: Polak mały z IP: 93.159.16.* (2010-05-13 10:31)
Jak nie dociera, to powtórze. Brak panowania nad emocjami i nieumejętność zarządzania sytuacją kryzysową w rodzinie dyskfalifikują Kaczyńskiego jako kandydata na tak odpowiedzialne stanowisko, jakim jest Prezydent RP. Czy po Prezydencie mamy oczekiwać wycofania się i niezdolności sprawowania urzędu w obliczu jakiejkolwiek tragedii, która zdarzy się w jego rodzinie lub w Polsce. Właśnie wtedy, kiedy trzeba przejąć odpowiedzaialność? Wielkie NIE dla Kaczyńskiego!
4: ala z IP: 79.163.189.* (2010-05-13 10:38)
TAK POPIERAM 3 KACZYNSKI NIECH NIE BEDZIE TCHORZEM I SIE OZENI MOZE BYC TROCHE LADNIEJSZA OD DIABLA JAKA BYLA ZONA LECHA I STARSZA O 10 LAT CO Z KOTEM BEDZIE SZEDL NA BAL 11 LISTOPADA
5: taka jest prawda z IP: 83.10.86.* (2010-05-13 10:43)
biedne pieski z PO szczekają na swoim prymitywnym poziomie... aż wstyd nalezec do takiej partii kretynów.
Jako człowiek bez wątpienia nie dorównujący poziomem przeciętnemu wyborcy PO bowiem:
- urodziłem się w małym mieście (naonczas 300.000),
- na Politechnikę Warszawską zdałem z rocznym opóźnieniem (wprowadzono ośmioklasową podstawówkę) i miałem już niestety 17 lat,
- za pracę dyplomową uzyskałem tylko jedno wyróżnienie,
- po skończeniu pracy na budowie od dwudziestu mam swoją mikro firmę,
- mam czwórkę dzieci i jedną żonę płci żeńskiej,
-posługuję się w miarę możliwości własnym umysłem,
Jednym słowem porażka - i z tego powodu z przyjemnością i satysfakcją zagłosuję na Kaczyńskiego.
6: do ali z PO z IP: 83.10.86.* (2010-05-13 10:46)
ala ma kota.. w głowie.. haha
7: Polak mały z IP: 93.159.16.* (2010-05-13 10:46)
Ten artykuł zawiera zdjęcie portalu Kaczyńskiego. Opis pod spodem uważam za nadzwyczaj trafny "Witryna kandydata pis to na razie tylko komunikaty". A ja mam wrażenie, że polityka Kaczyńskiego od początku jego egzystencji i trwania jako polityka to tylko jednostronne "komunikaty", które są nie do końca zrozumiałe w kontekście życia przeciętnego obywatela i dbałości o dobro narodowe.
Co więcej Kaczyński nie ma szans w internecie, bo na serwisach społecznościowych podstawą jest komunikowanie MIĘDZY ludźmi a nie jednostronnie przesyłane "komunikaty", jak za gospodarki nakazowo-rozdzielczej. Dla większości Polaków on żadnym guru NIE JEST.
8: do małego z IP: 83.10.86.* (2010-05-13 10:55)
polaczku naprawde jestes mały.. mózg masz tez mały.. jak orzeszek.
Idź z tą prymitywną propagandą na onet.pl
9: Polak maly z IP: 83.10.86.* (2010-05-13 10:56)
Ja młody i wykrztałcony członek PO chcem wyrazić swoje uwielbienie dla pana Tuska i całej jego ekipy za to, rze majonc ukończonom POdstawuwke moge ruwnierz uchodzić za intelektualiste i mieć swuj wkład w walke z kaczyzmem. POniewarz jestem notorycznie bezrobotny całymi dniami wypisuje swoje celne ówagi na temat rząduf nieudolnych kaczystów, kturzy som zakałą karzdego POlaka i te ich rządy jurz mie denerwujom i mojom mame też.I rzeby marycha wkońcu POtaniała i była do kupienia w supermarkecie. i rzeby kondony nie spadywały,boto terz wina tyh pżeklentyh kaczoruw,i mmie to pżeskadza óprawiać polityke miłości kturom nasz premier ogłosił. hyba troche błendów zrobiłem, ale ja dopiro do wieczorowej podstawowej sie zapisałem, toterz jeszcze taki wykrztałcony niejestem. Dla ciebie kochany Premieże, obiecuje robic 3 klasy w jeden rok i zaraz potem zapisać sie do PEŁO,i jakim takim ministrem jak Nowak albo i Chlebowski zostać.
10: ala z IP: 79.163.189.* (2010-05-13 10:58)
ALA nie jestem z PO jestem bezpartyjna mam kota i to RUDEGO wabi sie MACIEK a popieram i glosuje na SLD HA HA IDOTO

Prokuratura ma już protokół z sekcji zwłok półrocznej Magdy, ale nie udziela informacji na temat jego treści. Śledczy wydali zgodę na wydanie ciała dziecka rodzinie - poinformowała rzeczniczka prokuratury Marta Zawada-Dybek.

W internecie i na ulicach trwa bitwa o ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement). A co ty wiesz o tej umowie?