Polityk w internecie niczym dziecko we mgle

7 kwietnia 2011

Konta na portalach społecznościowych, blogi, czaty, klipy na YouTubie – to już obowiązek. Za to mailing, marketing w wyszukiwarkach czy nawet pozycjonowanie stron są nadal całkowicie obce politykom walczącym o internetowych wyborców.

Wczoraj na czacie z Donaldem Tuskiem rozmawiało kilkudziesięciu internautów, a dziś premier spotyka się z blogerami, ekspertami i przedstawicielami przedsiębiorców z branży internetowej. Nawet Jarosław Kaczyński prowadzi swój blog. – Dzisiaj internet buduje pewną wspólnotę i my chcemy do tej wspólnoty dotrzeć – tłumaczy prezes PiS.

Coraz częściej politycy wynajmują ekspertów od e-marketingu. Przed ostatnimi wyborami samorządowymi PO zatrudniła poznańską agencję interaktywną VMR, której zleciło wykonanie specjalnego szablonu WWW, który wszyscy kandydaci partii mogli wykorzystać do stworzenia własnych stron. Z tej możliwości skorzystało blisko 1600 osób. Jak dowiedział się „DGP”, w tym roku Platforma zamierza ogłosić konkurs dla agencji specjalizujących się w e-marketingu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.