Decyzja Senatu, o nie uchyleniu immunitetu senatorowi Krzysztofowi Piesiewiczowi, była błędna i zła - powiedział w piątek minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Potwierdził także fakt umorzenia przez warszawską prokuraturę śledztwa w sprawie senatora.
Publikacja: 12 marca 2010, 11:50 Aktualizacja: 12 marca 2010, 12:03
"Moją ocenę sytuacji najlepiej zawrzeć słowami, że jest to zła decyzja Senatu, ponieważ uniemożliwia ona również panu Krzysztofowi Piesiewiczowi przedstawienia przed prokuraturą swojej wersji wydarzeń" - powiedział w piątek dziennikarzom w Senacie Kwiatkowski.
Pytany, czy senatorowie Platformy Obywatelskiej, którzy mają większość w Senacie, popełnili błąd głosując za pozostawieniem immunitetu Piesiewiczowi odparł, że była to "błędna decyzja całej izby".
Minister oficjalnie potwierdził także informację o umorzeniu przez Prokuraturę Okręgową Warszawa-Praga śledztwa dotyczącego posiadania kokainy i nakłaniania do jej zażycia przez Piesiewicza. Jak podkreślił, decyzja prokuratury była spowodowana odmową uchylenia senatorowi immunitetu.
"To postępowanie może być podjęte na nowo, gdy senator Krzysztof Piesiewicz przestanie być senatorem"
Kwiatkowski poinformował także, że w najbliższy poniedziałek ma zostać skierowany do sądu akt oskarżenia przeciwko osobom, które szantażowały Piesiewicza, o czym już wcześniej informowała PAP.
Szef resortu sprawiedliwości w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że procedura prawna obliguje prokuraturę do umorzenia śledztwa, gdyż wymiar sprawiedliwości nie może ani ponowić wniosku o uchylenie immunitetu, ani zawiesić śledztwa.
"Procedura została zakończona. To postępowanie może być podjęte na nowo, gdy ustąpią formalne przesłanki, które skłaniały do jego zakończenia w tym momencie. Śledztwo może być podjęte na nowo, kiedy senator Krzysztof Piesiewicz przestanie być senatorem" - zaznaczył Kwiatkowski.
Senatorowie PiS informowali jeszcze przed głosowaniem, że ich klub będzie za uchyleniem immunitetu Piesiewiczowi
Prokuratura zamierzała zarzucić Piesiewiczowi popełnienie przestępstw opisanych w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii: posiadania kokainy i nakłaniania innych osób do jej zażycia.
W tajnym głosowaniu na początku lutego przeciwko wnioskowi prokuratury o pociągnięcie Piesiewicza do odpowiedzialności karnej głosowało 50 senatorów, "za" było 31 senatorów, a 6 wstrzymało się od głosu. Senatorowie PiS informowali jeszcze przed głosowaniem, że ich klub będzie za uchyleniem immunitetu Piesiewiczowi; przeciwko takiej decyzji zagłosowali jednak dwaj senatorowie PiS: Zbigniew Romaszewski i Piotr Andrzejewski.
Wcześniej wniosek prokuratury negatywnie zaopiniowała senacka komisja regulaminowa; jej członkowie argumentowali, że jest on przedwczesny i w tej chwili nie ma podstaw do uchylenia Piesiewiczowi immunitetu.
Prokurator Gacek w wywiadzie dla środowej "Rzeczpospolitej" zarzucił senatorom, że z niezrozumiałych powodów umniejszają wartość dowodów, które posiada prokuratura i swoją decyzją o nieuchyleniu immunitetu uniemożliwiają dalsze prowadzenie śledztwa. Podkreślił, że z filmów jednoznacznie wynika, że Piesiewicz nie był osobą odurzoną i miał świadomość swoich reakcji. Ponadto - zdaniem prokuratora - Piesiewicz brał czynny udział w całym zdarzeniu, a w wielu przypadkach był nawet inicjatorem pewnych zachowań.
Zapowiedział także, że prokuratura będzie chciała wrócić do sprawy, kiedy Piesiewiczowi wygaśnie senacki mandat, czyli w 2011 roku.
1: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-12 13:19)
Krzysztof Piesiewicz - widac tylko polozona biala koperte na stole. Byla tak cienka ze zadne narkotyki by sie nie zmiescily w te koperte. Pan Krzysztof - dobrze ze prokuratura umorzyla sprawe.
2: olek z IP: 79.186.115.* (2010-03-12 13:47)
Senat podjął taka decyzje, jaka podjął Tusk z kolesiami.
Senatorowie z PO byli jedynie maszynkami do głosowania
3: TK z IP: 92.244.32.* (2010-03-12 14:15)
No i co z tego, skoro zrobili i tak co chcieli. To bractwo jest ponad prawem.
Zlikwidować immunitety wszelkiej maści, oraz odebrać niczym nieuzasadnione przywileje. Władza niektórym wyrażnie uderzyła do głowy.
4: Janeczek z IP: 83.20.170.* (2010-03-12 14:28)
n ! ty wyraźnie nie nadążasz, przecież chodzi tylko o ...jeden włos a nie o puste kopery !
5: Klemens z IP: 193.19.165.* (2010-03-12 15:12)
Jeśli wśród elit politycznych,opiniotwórczych w danym kraju brakuje ludzi z klasą nie ma szans na pozytywne zmiany i prawidłowy rozwój.
Facet,który poddał się szantażowi,zamiast szybko ukryć się w cieniu,chce wracać do pracy parlamentarnej.Przy wsparciu kolegów.
Inny "antylygent" na dziecko poniżej 15 letnie mówi prostytutka i nie ma żadnych wyrzutów /środowiskowych/ z tej podłości w wypowiedzi publicznej.
Niedawny urzędnik wysokiego szczebla naród,który go latami utrzymywał i zapewniał mu dostatnie życie,nazywa dzikusami i nie ma zadnych skrupułów po tak nieodpowiednim zachowaniu.Także wraca do pracy.
Podobnych przykładów dualizmu zachowań można dostarczać więcej.Chyba każdego dnia.
Powyższe przypadki ilustrują ludzi,którzy na codzień,nadęci jak balony,potrafili decydować o życiu innych a sami sobie wspaniałomyślnie wybaczają każde świństwo.
Czy nigdy,jako społeczeństwo nie wyjdziemy z zaklętego kręgu zachowań cechujących łajniactwo oborowe,obce kulturze człowieka?
6: benek z IP: 84.38.91.* (2010-03-12 15:20)
klemens to co opisales popiera 39%
7: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-12 22:46)
Pan Krzysztof Piesiewicz jak juz pisalem - sprawa tylko do umorzenia.

115 milionów osób w UE, czyli 23,4 proc. ludności, było zagrożonych w 2010 r. ubóstwem lub wykluczeniem społecznym - podało w środę unijne biuro statystyczne Eurostat. W Polsce jeszcze więcej: 27,8 proc., czyli ponad 10 mln.

W internecie i na ulicach trwa bitwa o ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement). A co ty wiesz o tej umowie?
Na jakiej umowie pracujesz?
Wszyscy będą pracować na czas nieokreślony, ale wymówienie dostaną od ręki