We wtorek lider Konfederacji Korony Polskiej stawił się na przesłuchanie. Miał usłyszeć zarzuty m.in. bezprawnego pozbawienia wolności lekarki Gizeli Jagielskiej w szpitalu w Oleśnicy.
Braunowi nie postawiono zarzutów
Braun szybko opuścił budynek prokuratury i poinformował dziennikarzy, że nie postawiono mu zarzutów. Potwierdziła to PAP rzeczniczka prokuratury prok. Karolina Stocka-Mycek, która prowadzi to śledztwo.
- Nie postawiono mu zarzutów, ponieważ złożył wniosek o wyłączenie mnie z prowadzenia śledztwa - poinformowała prok. Stocka-Mycek. Do czasu rozpatrzenia wniosku prokurator nie postawi Braunowi zarzutów.
Grzegorz Braun 16 kwietnia 2025 r. wtargnął do Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy i próbował uniemożliwić pracę ginekolożce Gizeli Jagielskiej. Jak twierdził, dokonywał obywatelskiego zatrzymania. Lekarka, relacjonując PAP, co wydarzyło się w oleśnickim szpitalu, powiedziała m.in., że Braun wtargnął do działu administracyjnego, zagrodził jej drogę i zamknął w pomieszczeniu administracyjnym.
Parlament Europejski 13 listopada ubiegłego roku opowiedział się za uchyleniem immunitetu Grzegorzowi Braunowi, co otworzył wrocławskiej prokuraturze drogę do ogłoszenia zarzutów.
Braun miał usłyszeć również zarzuty o namawianie do przestępstwa
Prokurator poinformowała, że Braun miał usłyszeć zarzuty dotyczące sześciu czynów, z czego cztery dotyczą wydarzeń w oleśnickim szpitalu w kwietniu ubiegłego roku.
– Dwa pozostałe to sprawy dołączone do tego śledztwa. Jedna dotyczy zniszczenia plakatów w marcu 2025 r. w Opolu, a druga przejęta z Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Stare Miasto dotyczy namawiania w programie opublikowanym w internecie do popełniania przestępstw, to zdarzenie miało miejsce 14 grudnia 2023 r. – powiedziała prokurator.