Miejsce mojego kraju jest w G 20 - oświadczył prezydent Lech Kaczyński podczas tradycyjnego noworocznego spotkania z korpusem dyplomatycznym, które we wtorek odbyło się w Pałacu Prezydenckim. Jak przekonywał, Polska powinna znaleźć się w grupie 20 największych gospodarek, ponieważ jej gospodarka jest 18. na świecie.
Publikacja: 2 lutego 2010, 22:17 Aktualizacja: 3 lutego 2010, 07:55
"Polska gospodarka jest, według naszych obliczeń, 18. na świecie. Nie będę, nie zamierzam jako prezydent Rzeczypospolitej owijać tu spraw w bawełnę - miejsce mojego kraju jest w G 20" - powiedział Lech Kaczyński.
"To jest postulat prosty, raz - wynikający z rozmiarów polskiej gospodarki, dwa - wynikający z tego, że Polska jest największym krajem pewnego regionu i największym krajem, który przeżył pewną historię, tą historią jest historia transformacji" - przekonywał prezydent. Lech Kaczyński podkreślił, że znaczenie G 20 jest coraz większe.
Prezydent ocenił, że 2009 rok był bardzo ważny jeśli chodzi o struktury, do których należy Polska: UE i NATO. Według niego, rozwój wydarzeń w tym roku wyznaczał m.in. kryzys ekonomiczny, "przed którym świat bronił się z dość dużą skutecznością".
"Bronił się w miarę skutecznie ponieważ odrzucono dogmaty, które w latach 80-tych i 90-tych ukształtowały się i sprawdziły"
"Bronił się w miarę skutecznie ponieważ odrzucono dogmaty, które w latach 80-tych i 90-tych ukształtowały się i sprawdziły" - powiedział prezydent. Jak dodał, system oparty o "zasady ściśle liberalne" został podważony przez wydarzenia ostatnich lat.
"Olbrzymie zapotrzebowanie na kredyt, olbrzymia pomoc publiczna w Stanach Zjednoczonych, w UE spowodowały zmianę niejednej wizji politycznej" - ocenił.
"Moja ojczyzna nie jest w sytuacji złej, mamy jako jedyni w Europie dodatni wzrost gospodarczy (...), mamy niezłą sytuację finansów publicznych, są kłopoty, ale pod tym względem Polska ma warunki lepsze od przeciętnych" - powiedział prezydent.
"Jest to konieczne dla próby uzyskania w tym regionie stabilizacji i pokoju"
W jego ocenie, trudności związane z kryzysem gospodarczym ograniczają solidarność wobec głodu, chorób, przemocy i zasadniczych nierówności. Jak dodał, liczy na to, że w ciągu kilku lat, po osiągnięciu równowagi, ta solidarność się "znacząco zwiększy".
Prezydent mówił również o sytuacji w Afganistanie, gdzie "polskie zaangażowanie, niezależnie od sytuacji finansowej, musi się zwiększyć". Podobnie - jak dodał - zwiększy się zaangażowanie Stanów Zjednoczonych i wielu innych państw. "Jest to konieczne dla próby uzyskania w tym regionie stabilizacji i pokoju" - powiedział.
"Sytuacja na Bliskim Wschodzie w dalszym ciągu jest wysoce napięta" - ocenił L.Kaczyński. Wyraził nadzieję, że wszystkie problemu uda się rozwiązać w sposób pokojowy. Dodał, że wierzy, iż również Izrael i Palestyna "niezależnie od olbrzymich kłopotów wkrótce siądą do rozmów".
1: n z IP: 213.25.175.* (2010-02-02 23:12)
O obecnej polityce decyduje obecny rzad. Polska zeby znalezc sie w G-20 najbardziej uprzemyslowionych gospodarek swiata musi spelniac okreslone kryteria. Pan Prezydent wprowadzic Polski do G-20 nie moze tylko rzad na czele z Panem Premierem. Nastepna sprawa to taka ze Polska powinna wycofac wojska z Afganistanu a na ich miejsce wyslac wojska powinny USA. Zwiekszanie kontyngentu bez opamietania duzo kosztuje bo wojna jest kosztowna. Samoloty ktore beda z powietrza przeswietlaly kamerami okolice Afganistanu mogly by pochodzic wlasnie z Polski. W zamian USA wysle za polskich zolnierzy swoje wojsko o liczbe 3 tysiece wieksza. Polska zas wojska wycofa. Nastepna sprawa to taka ze spalarnie smieci mozna budowac wokol miast. Moga one produkowac energie ktora by byla dostarczana miastom czy miastom sasiednim. Exeter - Pan Prezydent powinien podpisac ulaskawienie.
2: wiktor z IP: 83.22.249.* (2010-02-03 07:36)
chory jeste sfacet z tym belkotem. NIie przepisuj newsów z biuletynu partyjnego PO
3: HL z IP: 195.205.254.* (2010-02-03 09:22)
Utożsamianie grupy G-20 z grupą 20-tu, czy też 19-tu najbogatszych państw świata to POMYŁKA. Nie ma żadnych kryteriów formalnych, które trzeba spełnić żeby wejść do tej grupy. G-20 samo oświadcza, że głównym kryterium jest REPREZENTATYWNOŚĆ organizacji – czyli muszą być reprezentowane wszystkie najważniejsze regiony gospodarcze świata.
Jest co najmniej kilka krajów z większym niż Polska PKB, które w G-20 nie są: np. Hiszpania, Holandia. Z drugiej strony w G-20 są państwa z niższym niż Polska PKB – np. Indonezja, Arabia Saudyjska.
Poza tym kraje należące do UE są reprezentowane na G-20 przez aktualnego przewodniczącego Unii. Dlatego właśnie z Europy uczestniczą w G-20 samodzielnie tylko 4 kraje.
4: elaryszard z IP: 83.6.37.* (2010-02-03 10:38)
Panu prezydentowi chyba się zapomniało, że podczas formowania grupy G-20 to właśnie jego brat był premierem.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.