Romowie na Węgrzech są gorzej wykształceni niż osoby innych narodowości i rzadziej udaje im się znaleźć pracę – pisze w poniedziałek prawicowy dziennik „Magyar Nemzet”, powołując się na najświeższe dane Centralnego Urzędu Statystycznego (KSH).

80 proc. Romów w wieku od 16 do 64 lat ma najwyżej wykształcenie podstawowe, podczas gdy wśród ludności nieromskiej ten odsetek wynosi zaledwie 20 proc. Przy tym 16 proc. Romów nie skończyło nawet szkoły podstawowej (wśród pozostałej części populacji to 1 proc.). Tylko co dwudziesty Rom na maturę i co setny - wykształcenie wyższe.

Znajduje to odbicie na rynku pracy – w 2015 roku było zatrudnionych tylko 39 proc. Romów w wieku roboczym, podczas gdy wśród ludności nieromskiej – 65 proc. Przy tym aż 16 proc. Romów w wieku roboczym było zarejestrowanych jako bezrobotnych. Wśród pozostałej części populacji odsetek ten wynosił 4 proc.

Rozbieżność szans na rynku pracy jest przy tym większa wśród romskich kobiet niż mężczyzn. Zaledwie niecałe 30 proc. romskich kobiet w wieku roboczym jest zatrudnionych – wśród kobiet, które nie są Romkami to 58,9 proc. Dzieje się tak, mimo że na skutek gorszego stanu zdrowia średnia długość życia Romek jest krótsza, są więc przeciętnie młodsze niż inne kobiety. Odsetek pracujących Romów wynosi prawie 50 proc., zaś mężczyzn niebędących Romami – nieco ponad 70 proc.

Z danych KSH wynika, że wskaźniki zatrudnienia Romów odstają od ludności nieromskiej, chociaż w ubiegłym roku bezrobocie wśród nich spadło bardziej niż wśród reszty Węgrów. „Magyar Nemzet” pisze, że stało się tak głównie dzięki rozwinięciu programu robót publicznych – w 2015 r. 42 proc. pracujących Romów było zatrudnionych przy takich pracach.

Do trudności na rynku pracy dochodzi niekorzystne miejsce zamieszkania. 52 proc. ludności romskiej mieszkało w zeszłym roku na niesprzyjających z punktu widzenia zatrudnienia terenach północno-wschodnich Węgier. Ponadto Romowie częściej niż ludność nieromska mieszkają w małych miejscowościach, gdzie trudniej o pracę.

W 2015 r. 67,8 proc. romskich dzieci żyło w rodzinach, gdzie co najmniej jeden rodzic pracuje (wśród innych było to 92,6 proc.), przy czym większość pracujących Romów wykonywało roboty publiczne lub zarabiało pensję minimalną.

Jednocześnie znaczna część Romów styka się z dyskryminacją na rynku pracy. 45 proc. zadeklarowało, że było dyskryminowanych przy ubieganiu się o pracę z powodu pochodzenia. Z danych KSH wynika, że średnie wykształcenie nie zwiększa wśród Romów szansy zatrudnienia.

Komitet ds. ochrony mniejszości narodowych Rady Europy we wrześniowym raporcie podkreślił, że Węgry powinny wzmóc wysiłki zmierzające do powstrzymania dyskryminacji Romów. Według komitetu Romowie na Węgrzech padają ofiarą systematycznej dyskryminacji i nierówności we wszystkich sferach życia - m.in. w dostępie do mieszkań, zatrudnienia, edukacji i opieki zdrowotnej oraz w uczestnictwie w życiu społecznym i politycznym kraju.

Do mniejszości romskiej należy 6-7 proc. spośród 10 mln mieszkańców Węgier.