statystyki

Andrzej Duda o teczce Zelnika: Współpracowników SB było wielu, ale nie każdy miał wpływ na Polskę po 1989 roku

07.03.2016, 17:15; Aktualizacja: 07.03.2016, 17:15
Prezydent Andrzej Duda

Prezydent Andrzej Duda, podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Narodowej Rady Rozwoju w Warszawie, PAP/Bartłomiej Zborowskiźródło: PAP

Współpracowników SB było wielu, ale trzeba sobie zadać pytanie jaki wpływ konkretne osoby miały na rzeczywistość polityczną po 1989 roku - mówił prezydent Andrzej Duda, pytany o doniesienia ws. Jerzego Zelnika. Według niego Zelnik nie miał żadnego wpływu.

reklama


reklama


O tym, że w IPN odnalazła się teczka pracy tajnego współpracownika SB, którym ma być Jerzy Zelnik, napisała "Gazeta Wyborcza". Według źródeł "GW" aktor podpisał zobowiązanie w 1963 albo 1965 r., będąc w trakcie studiów aktorskich, a współpracę zerwał po wydarzeniach Marca '68.

W związku z tymi doniesieniami Zelnik przekazał TV Republika oświadczenie, w którym poinformował, że red. Cezary Gmyz odnalazł dotyczące go dokumenty i poinformował go o nich. Zelnik napisał, że sprawa dotyczy okresu, kiedy był "jeszcze bardzo młodym, nastoletnim człowiekiem" i nie dotyczy środowiska teatralnego czy filmowego. Zapowiedział, że niedługo ukaże się poświęcona sprawie publikacja w tygodniku „Do Rzeczy". Zelnik zapewnił, że stanie w tej sprawie w prawdzie. "Już teraz proszę o wybaczenie osoby, które mogłem skrzywdzić" - napisał.

O informacje w sprawie Zelnika, w kontekście sprawy dotyczącej Lecha Wałęsy, po ujawnieniu dokumentów dot. TW "Bolka" wskazujących na jego współpracę w latach 70., pytany był w poniedziałek prezydent Duda.

"Wierzę w to, że Instytut Pamięci Narodowej dokona tutaj odpowiedniego badania, skoro takie wnioski się pojawiły. Nie sądzę, żeby pan Jerzy Zelnik w jakikolwiek sposób się wobec tego uchylał" - powiedział prezydent.

Jak dodał, trzeba zadać sobie inne pytania. "Mianowicie jaki był wpływ pana Jerzego Zelnika na rzeczywistość polską po '89 roku. Bo chyba to głównie o to chodzi, a nie o to, czy ktoś generalnie współpracował, czy nie współpracował, bo współpracowników było bardzo wielu i można to spokojnie pominąć" - mówił prezydent.

Problem - stwierdził - "polega na tym, jaki który z nich miał wpływ na rozwój polskiej rzeczywistości politycznej i zmiany, które w Polsce następowały, poczynając od 1989 roku i na ile w związku z tym ta jego przeszłość agenturalna była jawna i na ile w związku z tym można było przynajmniej teoretycznie, czy hipotetycznie poprzez daną osobę wywierać wpływ na polską rzeczywistość polityczną".

"I to jest przede wszystkim pytanie, na które musimy sobie odpowiedzieć. Ja sądzę, że w przestrzeni właśnie tego wpływu pan Jerzy Zelnik nie miał tutaj zasadniczo żadnej siły sprawczej" - powiedział Duda.

Zapytany w tym kontekście o zasługi Lecha Wałęsy w latach 80. prezydent podkreślił, że wielokrotnie powtarzał, iż jest "ostatnim człowiekiem, który odważyłby, ośmieliłby się odebrać panu prezydentowi Lechowi Wałęsie jego zasługi z lat 80".

"Absolutnie nie. Pan Lech Wałęsa był wielkim przywódcą Solidarności. Pan Lech Wałęsa kierował odważnie tym ruchem, przez całe lata 80., także kiedy był on w podziemiu. Pan Lech Wałęsa w związku z tym także i wielkie poświecenie życiowe dla ruchu Solidarności i dla odzyskania przez Polskę suwerenności, niepodległości, wręcz bym powiedział, poczynił. Absolutnie mam nadzieję, że nikt mu tego w Polsce odbierał nie będzie" - mówił Duda.

Natomiast - dodał - jeśli spojrzeć na lata 70. "to jest pytanie, jak tamte sprawy z lat 70. wpłynęły na późniejszą jego postawę". "To, że te dokumenty, czy też część dokumentów, została odnaleziona nie tak dawno w domu pana gen. Kiszczaka, jak to się stało, że dokumenty tam się znajdowały w sposób całkowicie nielegalny, ile takich dokumentów jeszcze dzisiaj znajduje się w prywatnych domach w Polsce i w jaki sposób one nadal wpływają na otaczającą nas polityczną rzeczywistość" - mówił prezydent.

"To są pytania i proszę tutaj zasług z lat 80. panu prezydentowi Lechowi Wałęsie nie odbierać, bo to nie jest pytanie o lata 80., to jest pytanie o lata 90." - powiedział Duda.

16 lutego prokuratorzy IPN dokonali przeszukania w domu wdowy po gen. Czesławie Kiszczaku, gdzie zabezpieczono sześć pakietów dokumentów, w tym teczkę personalną i pracy TW "Bolka". IPN udostępnił już dwa pakiety materiałów dziennikarzom i historykom, w tym akta "Bolka", w których jest m.in. odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy, podpisane: Lech Wałęsa "Bolek". Prezes IPN Łukasz Kamiński zapowiedział, że dokumenty będą poddane różnego rodzaju badaniom.

Wałęsa zaprzeczył, że był agentem SB, a znalezione dokumenty są - jego zdaniem - sfałszowane. Jak mówił kilka dni temu, może jeszcze raz wnieść do sądu o lustrację, ale muszą się znaleźć ludzie, którzy podrabiali dokumenty. Stwierdził też m.in. że gdyby w przeszłości donosił SB, to przyznałby się do błędu.

reklama


Źródło:PAP

reklama

  • mentalność Kalego(2016-03-07 19:45) Odpowiedz 150

    Jak Kali ukraść krowę to dobrze.Jak Kalemu ukraść krowę to przestępstwo.

  • Tomasz Krok(2016-03-07 18:05) Odpowiedz 121

    Lustracja po polsku: „Lustracja być dobra, gdy dotyczyć człowiek z innego luda, lustracja być zła, gdy dotyczyć człowiek z naszego luda". PAD powinien się wstrzymać, nie wiadomo bowiem jaka była skala i charakter współpracy Zelnika. I jeszcze ten tekst: "Bo chyba to głównie o to chodzi, a nie o to, czy ktoś generalnie współpracował, czy nie współpracował, bo współpracowników było bardzo wielu i można to spokojnie pominąć" - zgroza!

  • Zemsta faraona(2016-03-07 20:31) Odpowiedz 110

    Chyba zapobiegawczo tak nadgorliwie nadskakiwał prezesowi, bo wiedział że w końcu się wyda.

  • Polak(2016-03-07 18:42) Odpowiedz 1010

    Do piekła, każda gnida która podpisała do piekła. Później sie zajmiemy tymi którzy nie podpisali bo nie musieli a SB wiedziała że swoi, vide Michniki i inne kreatury

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • T1000(2016-03-07 20:56) Odpowiedz 71

    Duda wysłowił tą typową polską hipokryzję. Mają TW u siebie i próbują ludziom ciemnotę wciskać.

  • I KOTY w worku ... MOZNA WYKRĘCAC OGONAMI (2016-03-07 21:25) Odpowiedz 41

    Pan Prezydent był łaskaw zapomnieć, ze ... "W nocy WSZYSTKIE KOTY są CZARNE"

  • A mnie ....(2016-03-08 14:13) Odpowiedz 20

    ... w przedszkolu zmuszano do śpiewania piosenek, a w podstawówce do mówienia wierszyków ... po rosyjsku ! ... i co ja mam teraz powiedzieć ? ... że jestem pokrzywdzony przez komunistyczną ojczyznę ?!

  • viola(2016-03-08 08:16) Odpowiedz 11

    Pan Duda powiedział po prostu, że Zelnik zawsze był nikim

  • lech1(2016-03-07 20:48) Odpowiedz 13

    Atak Trzeba sprawdzic tych karierowiczow moze nawet rodzicow a .d wtedy nie bylo tak latwo jak dzisiaj gowiarze uwarzaja ze byli bez skazy i moze to normalnym otworzy oczy bo tak juz nie moze dalej byc i tak jak mowi Kaczynski Rozpedzimy ta bande kolesiow -czas juz nastaje

  • dociekliwy(2016-03-19 16:45) Odpowiedz 00

    Niech powie ilu TW zajmuje eksponowane stanowiska w szeregach PIS bo przecież znalezli się oni we wszystkich partiach.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

reklama