Powody odwołania imprezy są dwa. Pierwszy wiąże się z decyzją Sejmu o obcięciu tegorocznego planowanego budżetu trybunału aż o 30 proc. Przypomnijmy, że władze TK planowały wydać na organizację jubileuszu milion złotych. Uroczystości miały trwać 3 dni, a w ich trakcie miała się odbyć także konferencja z udziałem zagranicznych gości. Jak podkreślało biuro TK w specjalnym komunikacie miało to „wyeksponować pozycję i dorobek polskiego sądu konstytucyjnego na tle innych sądów europejskich oraz trybunałów międzynarodowych”. Zdaniem organizatorów odnotowanie 30 - tej rocznicy działalności orzeczniczej polskiego Trybunału Konstytucyjnego byłoby ważnym elementem upamiętnienia zapoczątkowania w Polsce antytotalitarnych przemian i ożywienia na forum europejskim pamięci o doniosłej roli Polski w obaleniu komunizmu w Europie.

Plany trybunału wywołały jednak sprzeciw ze strony części posłów. Oburzenia podczas pracami nad tegorocznym budżetem nie kryła przede wszystkim Krystyna Pawłowicz z PiS. Wytykała, że w ten sposób trybunał marnotrawi publiczne pieniądze.

Drugim powodem decyzji o odwołaniu obchodów jest to, że – jak mówił wczoraj prezes Rzepliński – nie ma pewności, czy prezydent Andrzej Duda wziąłby w nich udział. A jego nieobecność podczas tak ważnego wydarzenia mogłaby urazić zaproszonych gości. Powszechnie bowiem przyjęte jest, że głowa państwa uświetnia swoją obecnością tego typu wydarzenia.