statystyki

Andrzej Duda zapowiada ofensywną politykę historyczną

16.02.2016, 14:50; Aktualizacja: 16.02.2016, 14:53
Prezydent Andrzej Duda podczas konferencji prasowej w Monachium.

Prezydent Andrzej Duda podczas konferencji prasowej w Monachium. źródło: PAP

Prezydent Andrzej Duda opowiada się za ofensywną polityką historyczną. Dziś na ten temat w Pałacu Prezydenckim spotyka się Narodowa Rada Rozwoju.

Reklama


Reklama


Prezydent Duda zwrócił uwagę, że obowiązek prowadzenia polityki historycznej pojawia się w preambule polskiej konstytucji. Ale nie był on właściwie wypełniany, bo - jak wskazał prezydent - polityką historyczną nie jest reagowanie na "poniżanie narodu polskiego, deprecjonowanie naszego dorobku historycznego, naszych zasług dla Europy i dla świata, (...) a często również i znieważanie narodu polskiego poprzez zakłamanie historii".

Prezydent opowiedział się za polityką historyczną na poziomie instytucjonalnym. I dodał, że nie sprzyja jej zmniejszanie liczby godzin historii w szkołach. "Taka działalność w perspektywie lat jest działalnością antypaństwową" - mówił. Jak podkreślił Andrzej Duda, młode pokolenia nie będą przywiązane do Ojczyzny, jeśli nie będą dumne z tradycji i nie będą jej znały. Dodał, że zadbanie o nią będzie to wielką misją polskiej edukacji.

Prezydent mówił też o "wielkiej polityce historycznej", czyli przedstawianiu polskich zasług historycznych w dziełach kultury - w teatrze, kinematografii i innych dziedzinach sztuki. Tym bardziej, że Polacy mają być z czego dumni - dodał. Choćby ze zwycięstwa Jana III Sobieskiego nad Turkami, wygranej Bitwy Warszawskiej czy tego, że podczas niemieckiej okupacji nie było instytucjonalnej kolaboracji z okupantem, a polscy żołnierze walczyli na wszystkich frontach II Wojny Światowej. "Polacy walczyli wszędzie, bo zawsze byliśmy po stronie wolnego świata" - mówił prezydent.

Narodowa Rada Rozwoju to gremium konsultacyjno-doradcze przy prezydencie. Andrzej Duda regularnie zwołuje jej posiedzenia na różne tematy.

Reklama


Źródło:IAR

Reklama

  • tylko polska krew(2016-02-16 17:19) Odpowiedz 11

    No,szczególnie ci pisowscy utrwalacze dostają teraz 500 000 PLN miesięcznie

  • KALIF(2016-02-16 15:03) Odpowiedz 11

    III RP jest państwem wyjątkowo niesprawiedliwym, preferującym tych, którzy instalowali i utrwalali komunistyczny system w czasach PRL, oraz tych, którzy z nimi się układali/kolaborowali. Brak dekomunizacji powoduje, że nie tylko esbecy, ale także ich tajni współpracownicy oraz jawni współpracownicy systemu komunistycznego znajdują się w pozycji uprzywilejowanej Upływają kolejne lata, a nawet dziesięciolecia i nic się nie zmienia. Zarówno utrwalacze władzy ludowej, jak i kombatanci walki o Polskę niepodległą coraz częściej przechodzą na emeryturę, z tym, że utrwalacze systemu zniewolenia przechodzą na emerytury dostatnie, a kombatanci – na emerytury bardzo niedostatnie. Różnice bywają kolosalne – 10, a nawet 20 x więcej otrzymują utrwalacze.

    Pokaż odpowiedzi (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama