statystyki

Wróbel: Gra bodźców

autor: jan wróbel08.01.2016, 07:10; Aktualizacja: 08.01.2016, 08:53
Jan Wróbel dziennikarz i publicysta

Jan Wróbel dziennikarz i publicystaźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Leszek Miller znów nieco zdziwił część prawicy. Uznał przemilczanie przez część niemieckich mediów wydarzeń w Kolonii za przejaw kretynizmu poprawności politycznej. Wcześniej miał zastrzeżenia również do np. kwot uchodźców. Nie jest oczywiście jedynym, który tak mówi, ale cień jego lewicowości w powszechnym mniemaniu wyklucza krytykę polityki imigracyjnej. Argumenty Millera z reguły odnoszą się do problemów integracyjnych, nie ekonomicznych, niemniej prowadzą do refleksji: dlaczego lewicowe poparcie dla imigracji wydaje nam się oczywiste ?

Reklama


Reklama


Kiedyś bywało przecież odwrotnie, i lewica, silnie związana ze związkowcami, niechętnie witała potencjalnych konkurentów z zagranicy na swoich rynkach. Imigranci mogą być korzystni dla gospodarki jako całości, wpływając na PKB korzystnie w dłuższym terminie, ale po drodze szkodząc interesom nizin społecznych, potencjalnego elektoratu lewicy.

W ostatnich latach pojawiły się badania sprawdzające tę intuicję. Z jednej strony znajdziemy dowody na tezę, że biednemu zawsze wiatr w oczy. Choćby Federico Mandelman i Andrei Zlate z amerykańskiego Fedu argumentowali, że o ile napływ imigrantów niewykwalifikowanych prowadzi do wzrostu płac realnych u lepiej zarabiających, o tyle przyniósł (jako jeden z czynników) stagnację płac dolnych warstw społecznych. I można by to przyjąć za potwierdzenie prawd starych lewicowców, gdyby nie oferowany tam zwrot akcji, pociągnięty ostatnio na przykładzie Danii przez parę ekonomistów Mette Foged i Giovanniego Periego. Jesteśmy przyzwyczajeni do stwierdzenia, że konkurencja służy konsumentom w postaci niższych cen produktów. A producentom? Pracownikom? Foged i Peri odpowiadają, że napływ taniej siły roboczej do Danii zmusił najsłabiej wykwalifikowanych Duńczyków do specjalizacji i podwyższenia swoich kompetencji. I, co niedziwne, zwiększona mobilność i kwalifikacje zaowocowały wzrostem płac realnych dla rdzennych Duńczyków.

Można oczywiście zapytać, po co nam do tego imigranci, bo pomysł szkoleń dla słabo zarabiających nie jest niczym nowym. Ekonomista jednak wie, że gospodarka to gra bodźców. Leszek Miller też to wie. Jednak, jeśli imigracja służy jako bodziec pozytywny, czemu ją odrzucać, panie premierze?

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Reklama

  • Pan Murzyński - Filipiński(2016-01-08 12:05) Odpowiedz 10

    Dokonywanie porównań jest celowe o ile coś da się porównać. Do Danii przybywają imigranci, a z Polski wyjeżdżają emigranci, między innymi do Danii. W jaki sposób chce pan podnieść płace przyjmując imigrantów w kraju w którym brakuje pracy dla tubylców??? Drugą sprawą jest sprawa wkładu imigrantów w rozwój gospodarczy. Proszę sprawdzić statystyki mówiące o poziomie bezrobocia wśród różnych grup etnicznych w bogatych krajach. Twierdzę, że ich społeczeństwa de facto dopłacają do utrzymania rosnącej lawinowo ilości bezrobotnych, zadowolonych z życia na socjalu. To, że wielu "ekspertów" chciałoby bezmyślnego małpowania zjawisk występujących w krajach bogatych, świadczy tylko o ich zakompleksieniu i ciasnocie umysłowej. Zachodniej lewicy już dawno odebrano możliwość walki o "pracę i płacę" , bo praca jest a zarobki nie najgorsze. Partie musiały znaleźć sobie kogoś kogo będą "bronić" zajęły się więc prawami kobiet, a kiedy okazało się, że i tu nie ma kogo bronić, przyszła kolej na mniejszości (wszelkie). Pomysł jest genialny, bo zawsze można wymyślić jakąś mniejszość, by bronić jej praw. Lewica zapewniła sobie tym samym zajęcie i uzasadnienie istnienia do końca świata. Leszkowi Millerowi (który nie jest mówiąc delikatnie moim ulubieńcem) najwyraźniej pomógł kubeł zimnej wody po ostatnich wyborach i wykazuje się zdrowym rozsądkiem. Mówi to co powinna mówić partia lewicowa w Polsce.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama