Wróbel: Gra bodźców

Jan Wróbel dziennikarz i publicysta
Jan Wróbel dziennikarz i publicystaDziennik Gazeta Prawna
8 stycznia 2016

Leszek Miller znów nieco zdziwił część prawicy. Uznał przemilczanie przez część niemieckich mediów wydarzeń w Kolonii za przejaw kretynizmu poprawności politycznej. Wcześniej miał zastrzeżenia również do np. kwot uchodźców. Nie jest oczywiście jedynym, który tak mówi, ale cień jego lewicowości w powszechnym mniemaniu wyklucza krytykę polityki imigracyjnej. Argumenty Millera z reguły odnoszą się do problemów integracyjnych, nie ekonomicznych, niemniej prowadzą do refleksji: dlaczego lewicowe poparcie dla imigracji wydaje nam się oczywiste ?

Kiedyś bywało przecież odwrotnie, i lewica, silnie związana ze związkowcami, niechętnie witała potencjalnych konkurentów z zagranicy na swoich rynkach. Imigranci mogą być korzystni dla gospodarki jako całości, wpływając na PKB korzystnie w dłuższym terminie, ale po drodze szkodząc interesom nizin społecznych, potencjalnego elektoratu lewicy.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.