statystyki

Szkolą się z obsługi broni, radzą jak przetrwać porwanie i rozpoznać terrorystę. Obsesja czy strach przed zagrożeniem?

autor: Joanna Pasztelańska12.12.2015, 08:30
dżihad-terroryści

"Słuchawki na uszy, zarzucony kaptur i myślimy, że nikt nas nie widzi, że nas nie ma. Ale przez takie wycofanie się stajemy się kandydatem na ofiarę. Bandyta rzadko atakuje przypadkowe osoby. Wcześniej obserwuje"źródło: ShutterStock

Szkolą się z obsługi broni, radzą, jak przetrwać porwanie i rozpoznać terrorystę. Wiedzą, które listki na łące są jadalne i w jaki sposób przygotować siebie i rodzinę na nadejście sądnego dnia. Tylko czy takie dbanie o bezpieczeństwo to jeszcze konieczna profilaktyka, czy już lekka przesada?

reklama


reklama


Wojna, terroryzm, porwania, morderstwa. Po włączeniu pierwszego lepszego serwisu informacyjnego nietrudno o czarne myśli. Zamachy terrorystyczne, próby nuklearne, trzęsienia ziemi, powodzie i krachy finansowe. Dzień w dzień. News za newsem. I już nie gdzieś tam, hen, daleko, ale coraz bliżej polskiej granicy. Albo tsunami, atak elektromagnetyczny, wybuch w elektrowni atomowej czy w końcu zabójcza epidemia. To wprawdzie nieco rzadziej, ale przecież też wydarzyć się może. Gdyby wziąć sobie to wszystko do serca, nie tylko strach byłoby wyjść z domu, lecz także strach w tym domu pozostać. Bo przecież zamordować lub porwać może nas członek rodziny albo kolega z pracy. Spirala strachu się nakręca.

Granica między realnym zagrożeniem a wpadaniem w obsesję jest bowiem bardzo cienka. Z jednej strony coraz trudniej czuć się całkowicie bezpiecznie i profilaktyka jest wręcz wskazana. Z drugiej – przypadki fobii społecznych w ostatnim roku to istna plaga w gabinetach terapeutycznych.

Dr Aleksandra Hulewska, psycholog i psychoterapeutka, przyznaje, że coraz częściej zgłaszają się do niej pacjenci, którzy obawiają się terrorystów, kataklizmu, porwania czy wojny. Boimy się wszystkiego i wszystkich. I część z nas próbuje ten lęk jakoś oswoić.

Dom moim azylem

Marcin od roku panicznie boi się końca świata i wojny. Co noc śni mu się, że ucieka z całym dobytkiem i z rodziną. Chowa się, płacze, serce bije mu jak oszalałe. Ktoś go goni, czasem ktoś do niego strzela. W tym koszmarze Marcin łomocze do kolejnych drzwi w poszukiwaniu schronienia. I nagle zapada się ziemia i coś wciąga go w otchłań. Po przebudzeniu potrzebuje co najmniej godziny na wyciszenie się i zebranie do pracy. Po części winne jest na pewno uzależnienie Marcina od informacji. Od tego, żeby być ze wszystkim na bieżąco. Serwisy informacyjne, dodatkowe newsy w internecie. Interesują go spekulacje, analizy, przypuszczenia. Chce być na bieżąco z powodów zawodowych. Jest policjantem. – Śledziłem i analizowałem wszystko tak dokładnie, że wpadłem w paranoję, że na świecie dzieją się same złe rzeczy. Że cały świat jest przesiąknięty przemocą. Terapeuta zalecił mi zmianę pracy, ale na razie niestety nie mogę sobie na to pozwolić. Ukojenie przynoszą mi duża dawka muzyki poważnej i spacery z psem. Ale to ukojenie w ciągu dnia. W nocy wciąż mam koszmary.


Pozostało jeszcze 92% treści
Aby zobaczyć cały artykuł, zaloguj się lub wykup dostęp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama

  • chrześcijanin nie morderca(2015-12-12 09:59) Odpowiedz 21

    "idioci"- rządzacy Polską (to nie obelga a diagnoza JT) sieją nienawiść do sąsiadów, np tvp, a wystarczy zobaczyć Telewizję Niemiecką czt posłuchać ich radia, radość , piosenki , tam nie wywoża pieniędzy z kraju tam tworzą "Dojcze Drims"

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • golin7(2015-12-14 08:12) Odpowiedz 00

    Masoneria światowa i fanatyczni terroryści zawsze będą siać strach, bo staniemy się wtedy nieufni, zamknięci i podatni na na szkodliwe dla nas ich sugestie.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

reklama