statystyki

Maria Kiszczak o mężu: To był człowiek, który nie chciał ludziom zrobić krzywdy. W stanie wojennym nikomu nie miał spaść włos z głowy

autor: Magdalena Rigamonti10.10.2015, 08:00

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Gdyby Kościół był za socjalizmem, to ludzie też by byli. Jednak komuniści za wszelką cenę chcieli wyeliminować religię i przegrali. Nie wszyscy chcieli takiej Polski jak choćby Bogdan Borusewicz i inni opozycjoniści– mówi Maria Teresa Kiszczak. Z nami rozmawia głównie o polityce, zaś w książce „Kiszczakowa. Tajemnice generałowej”, która właśnie się ukazała głównie o miłości i nienawiści.

Gdzie on jest?

Kiszczak? Tam, w pokoju leży. Chory.

Pani się nim zajmuje?

Jest pani do pomocy. Ukrainka. Karmi, myje, zmienia pampersy. A ja staram się z nim rozmawiać. Coś odpowiada, ale nie można zrozumieć. Nie wiem, co do niego dociera. Nie może mówić, wolniej myśli, ale mnie się wydaje, że powolutku wychodzi z tej ciężkiej choroby. Myślę, że wyzdrowieje. Jest postęp.

To go przed sądem postawią.

Z tym sądem to jest niesamowita sprawa, nieuczciwa, niegodna, to jest nienawiść.

Jest oskarżony o przyczynienie się do śmierci górników kopalni Wujek w grudniu 1981 r. Proces był zawieszony z powodu jego stanu zdrowia.

Bo był chory. Gdyby wcześniej umarł, to nie byłoby tego całego cyrku.

Był na pogrzebie Jaruzelskiego. Chodził, rozmawiał.

Magdalena i Maksymilian Rigamonti

Magdalena i Maksymilian Rigamonti

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Ale do Gdańska na trzydniowe badania nakazane przez sąd zawieziono go karetką. A teraz każą mu płacić za te badania. Prawie 19 tys. zł. Potrącają co miesiąc z jego emerytury.

Małej nie ma.

Mniejszą niż jego zastępcy w MSW z lat 80. Dlaczego jego za to obciążają?

A kogo mają obciążać?

A nie wiem, nie wiem. Mam nadzieję, że wyzdrowieje.

To zobaczy, co pani o nim napisała. Potwór, nie człowiek.

Nieprawda. Zależy jak na to patrzeć. Na razie moje dzieci są oburzone, wściekają się.

Że o seksie dużo, o zdradach, że pani sugeruje, że i z Agnieszką Osiecką, i z Beatą Tyszkiewicz mąż mógł panią zdradzać.

Między innymi. Dobrze, że teraz syna nie ma, bo by pewnie miał pretensje, że znowu z dziennikarzami rozmawiam.

Ale przecież to pani o tej waszej prywatności sama opowiada.

No ja. Wie pani, w domach, w rodzinach dzieją się rzeczy dobre i złe, pomyślałam więc, a co mi tam, opowiem o nas, o sobie, o Kiszczaku. Nie rozumiem, dlaczego to jest temat tabu. Może rzeczywiście za dużo w tej książce o seksie... Może. Ale człowiek, który ze mną rozmawiał, urodził się w 1986 r. i polityka go mniej interesuje.


Pozostało jeszcze 86% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (17)

  • URSUS(2015-10-10 09:43) Zgłoś naruszenie 20

    Kiszczak , człowiek teraz ... A WCZEŚNIEJ ???

    Odpowiedz
  • EU(2015-10-11 16:42) Zgłoś naruszenie 20

    Czesław Kiszczak nie chciał zrobić polakom krzywdy,kazał zabijać by nie cierpieli ? Niech zdycha w pokoju ,własnym.

    Odpowiedz
  • czerwone ścierwo(2015-10-11 14:53) Zgłoś naruszenie 10

    pudło bolszewickie, tak jak te bruki które takie bydle lansuje

    Odpowiedz
  • fela(2015-10-10 13:25) Zgłoś naruszenie 10

    ale jedną prawdę napisała, że puste półki były zagrywką polityczną specjalnie p oto aby obalić rząd, pokazać niby biedę w kraju, wczesniej wszystko było a raptem za miesiąc-dw, gdzie zakłady produkowały tak samo nagle zostały puste półki, wciskają młodszym ,ze tak było biednie podczas komuny a to wcale nieprawda, to BYŁA SPECJALNA ZAGRYWKA POLITYCZNA

    Odpowiedz
  • efef(2015-10-10 18:54) Zgłoś naruszenie 11

    a solidaruchy z lat 80 co zrobili,rozgrabili nasz kraj, że kupę ludzi wyjechało za chlebem za granicę

    Odpowiedz
  • Ostschesien(2015-10-11 19:11) Zgłoś naruszenie 00

    Cytaty, cytaty, ..., a cóż nas obchodzi "uratowany pokój w Europie, a być może światowy". Czy świat (alianci) chciał umierać za Gdańsk?! Czy świat skrzywił się na określenie: "bękart Europy"?! Kto nie wie, niech zapyta komuchów (teraz to właściwie są tylko takie "bezzębne komuściny"); kto nie pamięta, jak Związek Sowiecki kochał ludzi, a szczególnie jak kochał bratnie narody !!! Czym nas straszycie? Wkroczenia nie było.
    A stan wojenny był. Ofiary, to konkretni ludzie, nie tylko Ci z "Wujka", ale i z manifestacji i ze skrytobójczych mordów. Ponad 700 tys. wypędzonych z Ojczyzny. Zapytajcie dzieci tych ofiar: Czy są szczęśliwe, że dorastały bez ojców?!
    A Wy wicie, rozumicie pismaku - pytacie jakąś "starą bolszewicką nałożnicę", która nazywa siebie żoną.
    Takie piękne hasło: " A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści", Bolek zamienił na: " o take Polske"

    Odpowiedz
  • Transformator(2015-10-13 19:36) Zgłoś naruszenie 00

    Pani autorka powinna już zauważyć, że klasa robotnicza i chłopi walcząc o wolność
    i demokrację, wywalczyli sobie bezrobocie lub głodowe zarobki. Może Pani miała
    w domu tylko ocet /skoro w sklepie nic nie było/, tym bardziej powinna Pani umieć
    sobie wyobrazić, że teraz, niektórzy, nawet tego nie mają, choć w sklepach jest
    wszystkiego w bród. Sam doświadczyłem, iż podczas strajków przychodzili do mnie
    podlegli pracownicy /szczególnie/ akordowcy/ prosząc o umożliwienie pracy.
    Rozumieli swój interes inaczej niż Solidarność. Kto przeżył tamten okres w zakładach
    przemysłowych, ma na pewno inne spojrzenie na stan wojenny, niż pracujący w urzędach, mediach,
    szkołach. Pani autorka pamięta tamten czas z relacji pewnej opcji politycznej i może się dziwi,
    że wprowadzenie stanu wojennego popiera około 50%. Mnie natomiast dziwią obchody rocznic
    wprowadzenia tego stanu w mediach, do których zaprasza się tylko przeciwników tego posunięcia.
    W konsekwencji, młodsze pokolenia mają wiedzę szczątkową na temat tamtych czasów, przykładem
    jest Pani Autorka.

    Odpowiedz
  • Joana żakowska(2015-10-11 23:01) Zgłoś naruszenie 00

    Powinniście towarzysze gnić w więzieniu bo propagujecie krwawych komunistów ! Wiem , nic się wam nie stanie . Chyba oczywistym jest kto wygrał w 89? Dlaczego jesteście tchórze takimi okrutnikami ???!

    Odpowiedz
  • legis(2015-10-12 08:31) Zgłoś naruszenie 00

    kiszczakowa w gazecie prawnej leży - to już dno inforu

    Odpowiedz
  • sdiełano w Polsze(2015-10-12 09:04) Zgłoś naruszenie 00

    właśnie, dobrze chciał, tylko wyszło jak zawsze;-)

    Odpowiedz
  • renata(2015-10-10 14:32) Zgłoś naruszenie 00

    Polityka różnymi krętymi drogami chodzi, za nią stoją ludzie, teraz mówimy o Polakach, za komuny zginęli, za Piłsudskiego wymordowano też tysiące, za transformacji Solidarnościowej miliony wyjechały za chlebem a w miliony i dobrobyt obrośli działacze solidarnościowi i przy nich przypadkowo działajacy oraz nasi obecni politycy.Czego chcecie od Kiszczaka, wszyscy tacy sami, że rządził z naszymi,,gwiazdami!!?? tylko takie wówczas miały siłę przebicia wszystkie maszerowały przez działaczy łóżeczka.Dajcie spokój z tym wywlekaniem i tylko jedna racja pokrzywdzonych.

    Odpowiedz
  • dziadek Franek(2015-10-10 13:53) Zgłoś naruszenie 00

    W butach w łóżku,kulturna bladz´. -Kim by on był gdyby nie kolaborowanie z sowieckim okupantem i wymordowanie setek tysięcy polskich patriotów?Ten, który mordował księży i innych ludzi ma czelność mówić o bohaterstwie???

    Wstydu nie maja a o honorze nie wspomnę!!!

    Odpowiedz
  • DOBRY CZERWONY TO MARTWY CZERWONY(2015-10-11 15:12) Zgłoś naruszenie 00

    DOBRY CZERWONY
    TO MARTWY CZERWONY !!!

    Odpowiedz
  • Biskupa ...(2015-10-10 13:55) Zgłoś naruszenie 00

    ... o przebaczenie już prosił ?

    Odpowiedz
  • Rychu(2015-10-11 11:16) Zgłoś naruszenie 00

    "PACHNIAŁO INWAZJĄ" -wypis z prelekcji Michała SADYKIEWICZA /art. został opublikowany w grudniu 2001r.

    Cyt.:
    Wśród wielu zasad w strategii wojennej i polityce istnieje jedna, która głosi, że podejmując decyzje nie wolno zgadywać zamiarów przeciwnika, bo można je odgadnąć albo nie.
    Należy natomiast ocenić możliwości działania strony przeciwnej, przyjmując przy tym najgorszy dla siebie scenariusz.
    I działać samemu stosownie do niego.
    W przełożeniu na sytuację z pierwszych dni grudnia 1981r. w Polsce wspomniana zasada dotyczyła kardynalnej kwestii: "Wejdą czy nie wejdą"?

    Prof. Richard Pipes, ówczesny doradca do spraw Europy Wschodniej w Krajowej Radzie Bezpieczeństwa narodowego USA, w wywiadzie udzielonym 12 czerwca 1988r. radiu francuskiemu RFI stwierdził, że:
    " Byliśmy w posiadaniu informacji przekazanych nam przez pułkownika Kuklińskiego.
    Można zatem było uprzedzić i polski rząd, i Jaruzelskiego, i Rosjan, jakie będą konsekwencje wprowadzenia stanu wojennego.
    Niestety , tak się nie stało.
    Widocznie większość naszych mężów stanu uważała, że jest to mniejsze zło, że wprowadzenie stanu wojennego jest lepsze niż inwazja wojsk radzieckich".
    Gen Jaruzelski podjął we właściwym czasie, i "na pięć minut przed dwunastą" - wkroczenia interwentów jedynie słuszną decyzję.
    I wprowadził ją w życie ujmując od strony fachowo-wojskowej, w sposób który od ponad 20 lat jest i długo jeszcze będzie przedmiotem studiów w wielu akademiach wojskowych na świecie, jako wzorcowy przykład skutecznego zastosowania głównych reguł sztuki i nauki wojennej oraz osiągnięcia celu strategicznego z minimalnymi ofiarami.
    12 marca 1996r. w Fort Leavenworth, blisko tysiąc generałów i oficerów - kadra i słuchacze amerykańskiej Akademii Sztabu Generalnego, stojąc, owacyjnie oklaskiwało generała Wojciecha Jaruzelskiego, po zakończeniu jego prelekcji o stanie wojennym w Polsce.
    Przypuszczam, że dobrze wiedzieli, dlaczego to czynią: oklaskiwali człowieka, który w ich przekonaniu, najprawdopodobniej uratował w grudniu 1981r. pokój w Europie.
    I na świecie.
    Nie jest to rzecz dla "pospólstwa", ale zachodni eksperci do spraw Europy Wschodniej nie mogli nie wiedzieć, że dziewięciu tragicznie poległych górników z Wujka oraz pięciu innych zabitych w stanie wojennym, nie może przesłaniać faktu historycznego, że Przewrót Majowy w 1926r. marszałka Piłsudskiego spowodował 40 razy więcej ofiar.

    Autor mieszkający w Wielkiej Brytanii był doradcą sieci telewizyjnej CBS i korespondentem w Londyńskim "The Sunday Times"

    Odpowiedz
  • Leo(2015-10-10 11:43) Zgłoś naruszenie 00

    "W stanie wojennym nikomu nie miał spaść włos z głowy". Na jego rozkaz głowy spadały z włosami.

    Odpowiedz
  • Rychu(2015-10-11 17:30) Zgłoś naruszenie 00

    Przed 1989 r. nikt nie mówił, że w Polsce jest komunizm, bo go nie było, ale był socjalizm.
    Wypaczony i w krzywym zwierciadle, ale socjalizm.

    Dopiero po roku 1989, "zadymiarze - bojownicy" zaczęli mówić, że „walczyli z komunizmem”.
    A faktycznie to Szczepkowska „obaliła komunizm”.
    W chwili, kiedy powiedziała, że został obalony.
    Tyle że aby coś obalić, trzeba, żeby to coś wcześniej stało.
    Szczepkowskiej trzeba wybaczyć przejęzyczenie, bo blondynka.
    Z resztą gorzej, bo wygląda na to, że nie wiedzieli co obalają:)

    Zupełnie jak teraz.

    Mówią, że Polska jest państwem demokratycznym i państwem prawa.
    A na co dzień widzimy demokrację i funkcjonowanie prawa.
    Atrapa demokracji i atrapa prawa.
    W ławach poselskich mogliby zasiadać sami przywódcy partyjni.
    I na tym koniec demokracji.
    A prawo?
    Prawo stoi po stronie tego, kogo stać .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie