Po zeszłorocznym nadzwyczajnym synodzie, na którym także podejmowano takie dyskusje, wśród hierarchów i świeckich ujawnił się ostry podział na zwolenników dopuszczenia rozwodników w powtórnych związkach do komunii i tych, którzy są temu przeciwni.

Polska ekipa z przewodniczącym Episkopatu Polski arcybiskupem Stanisławem Gądeckim na czele stoi na stanowisku, że takie przyzwolenie to odejście od nauczania Kościoła.

Arcybiskup przypomina, że komunia jest wyrazem życia wiarą. Można do niej przystąpić, nie mając grzechu ciężkiego. Trwanie w drugim związku to popełnianie grzechu cudzołóstwa, więc nie ma mowy o komunii - mówi arcybiskup.

Kolejną trudną sprawą jest kwestia obecności homoseksualistów w Kościele. Tu nie mówi się o zmianach w nauczaniu, a czyny homoseksualne uważane są za "nieuporządkowane". Podkreśla się jednak, że w ramach wspólnoty wierzących trzeba podejmować inicjatywy, które pomogą homoseksualistom i ich rodzinom. "Polska na synodzie będzie podkreślać, że związków homoseksualnych nie można w żaden sposób nazwać małżeństwem. Nazwa małżeństwa przysługuje tylko mężczyźnie i kobiecie, którzy pobierają się i później nawzajem się uzupełniają" - tłumaczy arcybiskup Stanisław Gądecki.

Episkopat Polski na synodzie, oprócz arcybiskupa Gądeckiego, będą reprezentowali arcybiskup Henryk Hoser i biskup Jan Wątroba. Dołączą do nich nasi biskupi, na co dzień pracujący w Watykanie: kardynał Stanisław Ryłko i arcybiskup Zygmund Zimowski.

Słuchaczami obrad będą zaś małżonkowie Jacek i Jadwiga Pulikowscy z Poznania.