statystyki

Demokracja nie jest wspólnotą

autor: Wojciech Włoch02.10.2015, 07:38; Aktualizacja: 02.10.2015, 07:59
Polska mapa

Demokracja nie jest wspólnotąźródło: Materiały Prasowe

To nie brak „wspólnoty wszystkich Polaków” jest bolączką polskiej demokracji, lecz brak afirmacji pluralizmu i wartości konstytucyjnych

Wraz z każdą kampanią wyborczą pojawiają się głosy, aby „nie dzielić Polaków”, a także zarzuty, że „pan X dzieli Polaków”. Nowo zaprzysiężony prezydent stwierdził nawet, że będzie się starał odbudowywać wspólnotę. W dyskursie publicznym wydaje się, że panują proste wartościowania: „wspólnota jest dobra, podział – zły”. Jednakże trudno z poszczególnych wypowiedzi uzyskać odpowiedź na pytanie, czym w zasadzie ma być ta mityczna „wspólnota wszystkich Polaków”. Co łączyć ma różne grupy społeczne, światopoglądy i interesy?

Można odwołać się oczywiście do wspólnej historii i kultury. Jednakże i tutaj nie musimy się zgadzać co do przypisywania wartości określonym dziełom („Lalka” czy „Potop”?), wydarzeniom (praca u podstaw czy powstanie?) czy światopoglądom (pozytywizm czy romantyzm?). Można zadać pytanie, czy demokratyczna wspólnota polityczna w ogóle musi zakładać zgodę w powyższych kwestiach? Wielki filozof polityczny John Rawls stwierdził, że społeczeństwo demokratyczne nie jest ani wspólnotą, ani stowarzyszeniem. Dlaczego nie jest stowarzyszeniem? A dlatego że nie jest związkiem międzyludzkim, który powstał wyłącznie dla zrealizowania określonych celów, w którym jednostki mają taką wartość, jaki jest ich wkład w ich osiągnięcie. Demokracja nie jest spółką akcyjną. Dlaczego nie jest wspólnotą? Dlatego że jedność odnośnie do preferowanych celów (wartości), światopoglądów czy interesów jest we współczesnym złożonym społeczeństwie niemożliwa do osiągnięcia bez użycia przymusu państwowego. Wspólnotę określić można jako taki związek międzyludzki, którego członkowie wyznają podobne wartości i łączy ich podzielany światopogląd czy doktryna. Użycie przymusu państwowego w celu wcielenia w życie określonego światopoglądu czy też realizacji interesów pewnej grupy społecznej oznacza, że dane państwo wprowadza głębokie nierówności i hierarchię obywateli. Interesy i wartości jednych stają się ważniejsze aniżeli drugich. Trudno taki ustrój nazwać demokracją.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie