statystyki

Rośnie liczba rozwodów w Polsce: kilkanaście tysięcy rocznie

autor: Janusz K. Kowalski08.04.2013, 08:36; Aktualizacja: 08.04.2013, 08:45
  • Wyślij
  • Drukuj
Kobiety są dziś także lepiej wykształcone od mężczyzn, bywa że lepiej zarabiają. Dlatego jeśli trzeba, śmielej pozbywają się „zbędnego balastu”

Kobiety są dziś także lepiej wykształcone od mężczyzn, bywa że lepiej zarabiają. Dlatego jeśli trzeba, śmielej pozbywają się „zbędnego balastu” źródło: ShutterStock

Zdecydowanie zwiększa się liczba rozwodów wśród osób w średnim wieku i starszych. W 2011 r. rozpadło się ponad 17,3 tys. par ze stażem małżeńskim wynoszącym 20 i więcej lat. Trzykrotnie więcej niż w 1990 r. 

reklama



reklama


– Wzorem krajów zachodnioeuropejskich stajemy się społeczeństwem, w którym zwiększa się społeczne przyzwolenie na rozwody w każdym wieku – ocenia dr Piotr Szukalski, socjolog z Uniwersytetu Łódzkiego. Staliśmy się po prostu bardziej liberalni.

– Polak jest przekonany, że w każdym wieku można być szczęśliwym. Jeśli przeszkadza temu małżeństwo, to trzeba je rozwiązać – twierdzi dr Tomasz Grzyb, psycholog z wrocławskiej Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Zastrzega jednak, że to pułapka. – Rozwód zawsze jest porażką, choć oczywiście jest to czasem wybór mniejszego zła – podkreśla Grzyb.

Wiele par rozstaje się dość późno ze względu na dzieci. Kiedy są już dorosłe, kluczowa wcześniej, spajająca małżeństwo przyczyna staje się nieaktualna. Wcześniej ze względu na dobro dzieci małżonkowie akceptują zdrady, alkoholizm partnera czy np. trudny charakter. W okresie oczekiwania aż dzieci pójdą w świat usamodzielniąjąc się wiele małżeństw trwa jedynie formalnie. – Pary wychodzą z założenia, że gdy dzieci dorosną, to rozwód krzywdy im nie zrobi – zauważa prof. Henryk Domański, socjolog z PAN.

Dodatkowo rozwój medycyny przyczynił się do wydłużenia życia i poprawienia sprawności fizycznej ludzi. Żyjemy dłużej, chcemy żyć lepiej.

Późni rozwodnicy zatem chcą czasem odmienić swoje życie w kolejnych 20–25 latach, które im pozostały. – Tym bardziej że dłużej nie potrzebują opieki partnera, mogą cieszyć się sprawnością – komentuje prof. Tomasz Szlendak, socjolog z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Z kolei dr Agata Zygmunt, demograf z Uniwersytetu Śląskiego, zwraca uwagę na aktywizację zawodową kobiet.

– Dawniej panie rzadziej podejmowały pracę zawodową. Były więc uzależnione finansowo od mężczyzn. To powstrzymywało je przed rozwodem – ocenia dr Zygmunt. Obecnie takich barier na ogół nie ma.

– Kobiety są dziś także lepiej wykształcone od mężczyzn, bywa że lepiej zarabiają. Dlatego jeśli trzeba, śmielej pozbywają się „zbędnego balastu” – wyjaśnia prof. Szlendak.

W efekcie w ponad dwóch trzecich przypadków powództwo o rozwód wnoszą właśnie panie. – Ponadto dawniej na trwałość małżeństw większy niż obecnie wpływ miała religia. – Dziś przysięga składana przed Bogiem dla wielu osób nie jest już wiążąca na całe życie – twierdzi dr Zygmunt.

Z danych GUS wynika również, że tak jak w przypadku osób w średnim i starszym wieku, zdecydowanie zwiększyła się liczba rozwodów wśród osób z najmniejszym stażem – do czterech lat. W 2011 r. rozwiodło się 15,5 tys. takich par – o 52 proc. więcej niż w 1990 roku.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję


reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

reklama

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 16

  • 1: Agnieszka z IP: 89.76.55.* (2013-10-27 17:11)

    Aby się nie rozwodzić, należy przed zawarciem związku małżeńskiego przeczytać książkę pt. „Cała prawda o współczesnych związkach małżeńskich”. Jest w książce wiele mądrości życiowych, także wzór intercyzy przedmałżeńskiej!!!

  • 2: jagoda z IP: 194.30.179.* (2013-10-08 15:52)

    a ja znam laski w wieku 26lat i wygladają gorzej od Pań 40-50. Zobaczymy jak ty będziesz wyglądała mając tyle lat co kobiety w wieku 40-50. Tu niema co się oszukiwać laski które idą do wyra z facetem, ojcem i dziadkiem który ma 48lat i bierze viagre a ona 26 to ze wsi zabitej dziurami przyjechała do warszawki bo prawdziwe warszawianki tego nie robią

  • 3: Dominika z IP: 95.51.10.* (2013-06-25 20:01)

    Zgadzam się z powodami, które wymieniliście. Dorzucę jeszcze jeden - problem pójścia na łatwiznę. Rozwinięta technologia pozwala mieć wszystko już, na wyciągnięcie ręki i bez wysiłku. Klikasz i masz. Połkniesz tabletkę i jest po kłopocie. W małżeństwie trzeba się starać, codziennie, by było dobrze.

  • 4: )))) z IP: 79.124.109.* (2013-04-08 23:28)

    a ja sie pytam dlaczego mamy prawo uwazac ze małżenstwo to zwiazek dożywotni...to umowa tylp ze s[ecyficzna i kazda ze stron ma prao zmienic zdanie najczesciej z egoistycznych pobudek...ale czy taktóra chce zostac nie czyni tego również z egoistycznych pobudek...wiec nie am tej kwesti lepszych i gorszych...wszystkie pobudki ludzi są w sumie w tej kwestii egoistyczne zarówni kobiet walczących o tzw ognisko domowe jak i facetów pragnących zmiany...kazdy ma wolnośc wyboru i to ostateczna granica...a jeszcze powoem oczywistą oczywistośc laska która ma 20 lat zawsze jest lepsza od laski 60 letniej wiec niech sie panie w tym drugim wieku nie dziwią ze samice alfa robią wymiany...co wiecej kobieta w wieku 60 lat jest niestety całkowicie nie do przyjęcia w kwestiach erotycznych...50 tez zresztą...tak natura stworzyla kobiey...moim zdaniem...

  • 5: laluś z IP: 83.22.145.* (2013-04-08 17:45)

    Dlatego jak pokazują w telewizji samotne matki które chcą wyłudzić zasiłek po fikcyjnym rozwodzie to chce mi się płakać Dlaczego mamy tak głupich dziennikarzy?

  • 6: K z IP: 46.238.88.* (2013-04-08 14:46)

    Na szczęście nie ma recepty ale zakłamanie Polaków (katolików) sięga zenitu.Można się zawsze usprawiedliwiać przed Bogiem,otoczeniem,sobą ale najczęstszym powodem rozwodów nie jest pijaństwo,przemoc a chęć zmiany partnera na młodszy model albo statusu materialnego.Te tłumaczenia,że dzieci i ich dobro należy włożyć między bajki.Jestem szczęśliwą mężatką od 38lat,nie mam dzieci (tak wyszło)ale już nie raz się przekonałam,że zawsze mogę liczyć na męża a On na mnie ale to sobie stworzyliśmy sami nie bawiąc się w głupie "ciche dni"a rozwiązując problemy na bieżąco,rozmawiając o wszystkim.Nie zawsze było słodko i dobrze bo życie byłoby nudne ale obowiązek, zaufanie i szacunek to podstawa nie tylko w związkach.Za rozpad odpowiadają obie strony!

  • 7: do Kalif z IP: 145.237.97.* (2013-04-08 13:55)

    Katolicy - ci prawdziwi katolicy to raczej PIS

  • 8: hipokryzja z IP: 145.237.97.* (2013-04-08 13:54)

    Z niektórych wpisów wynika, ze lepiej trwać w zakłamaniu tzn. w formalnym związku bez żadnych więzi... byle tylko nie rozwód.

  • 9: werka z IP: 83.22.166.* (2013-04-08 13:50)

    A ja marzę po 28 latach małżeństwa uwolnić się od mojego, tylko i wyłącznie ze wzgledu na pijaństwo. Alkohol potrafi zabić każdą rodzine. Moją zabiło piwo.

  • 10: KALIF z IP: 31.6.157.* (2013-04-08 12:53)

    do 3>Przecież POlska to katolicki kraj,POdobno 97 proc POlaków jest katolikami-przynajmniej tak twierdzą hierarchowie POkazujący jak POlacy mają żyć/ z Flaszką Głódziem na czele/.A co robi radio maryja i tv trwam?-przecież katolicy POwinni tylko tego słuchać i oglądać-tvn-owskiego motłochu jest tylko 3% populacji.A co robi twój prezes?Gdzie ma żonę?Przecież onanizm jest ciężkim grzechem-tak samo jak prezerwatywy-marnują się plemniki.

Prawo na co dzień

Galerie

reklama