statystyki

Coraz bardziej iskrzy na linii Kijów – Budapeszt

autor: Michał Potocki, Dominik Héjj31.07.2018, 07:00; Aktualizacja: 31.07.2018, 10:44
Z żadnym krajem NATO Ukraina nie ma tak napiętych relacji jak z Węgrami.

Z żadnym krajem NATO Ukraina nie ma tak napiętych relacji jak z Węgrami.źródło: ShutterStock

Viktor Orbán przekonywał, że Rosja czuje się zagrożona i chce tylko przywrócić status quo. Bronił też omijających Ukrainę rosyjskich projektów energetycznych.

Z żadnym krajem NATO Ukraina nie ma tak napiętych relacji jak z Węgrami. Kością niezgody jest przyjęta we wrześniu 2017 r. ustawa o oświacie, zmieniająca zasady funkcjonowania szkolnictwa mniejszości narodowych. Według danych z 2011 r. na Ukrainie mieszka 145 tys. Węgrów. Kijów mimo apeli nie konsultował nowego prawa z sąsiadami. W odwecie Budapeszt zablokował współpracę polityczną Ukrainy z NATO.

Premier Viktor Orbán coraz częściej pozwala sobie też na formułowanie uwag zgodnych z rosyjską oceną wydarzeń na Ukrainie. Wczoraj podczas spotkania z węgierską młodzieżą w rumuńskim Băile Tuşnad Orbán dowodził, że Ukraina jest rozdarta między Wschodem i Zachodem, zaś celem Rosji – która czuje się zagrożona – jest jedynie „przywrócenie poprzedniego stanu rzeczy”. Premier określił też unijną politykę sankcyjną mianem prymitywnej i opowiedział się za tym, by każdy kraj nawiązywał takie relacje z Kremlem, jakie uważa za stosowne.


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (2)

  • PLN(2018-07-31 13:07) Zgłoś naruszenie 52

    Wcale nie formułuje uwag zgodnych z rosyjską oceną wydarzeń na Ukrainie tylko wyraża opinie która nota bene powinna być powszechnie znana i co więcej akceptowana a wyraził ją już dawno Samuel Hantington w zderzeniu cywilizacji gdzie stwierdził w latach 90 tych, ze Ukrainą jest tak naprawdę niejednorodnym państwem i podzielonym na dwie części unicka zachodnia ( która od wieków była Polska) i wschodnia pro radziecka, prorosyjska. Ten futurolog już dawno przewidział rozpad Ukrainy na dwie części. I sami Ukraińcy powinni sobie z tego zdawać sprawę, powinni tez to rozumieć politycy UE, jednak tego nie zrozumieli i nie odrobili lekcji. Zbagatelizowali problem kosztem surowców. Jedynie politycy polscy wiedza się zdaje w czym rzecz. Rosją nie wysilając się dokonała podziału kraju i teraz tylko kwestia czasu kiedy wcieli resztę obszaru do federacji. Masowa emigracja Ukraińców do Polski jest zagrożeniem dla bytu RP bo może się okazać ze za pare lat to już nie będzie mniejszość a poważna siła i oby nie było powtórki z 1943 - 1945r. Orban to wbrew pozorom nie głupi człowiek. Słuszne formułuje wnioski i zamiast się na niego obrażać może warto go posłuchać. Bo idioci z zachodniej Europy nigdy nie pojmą o co tu tak naprawdę chodzi.

    Odpowiedz
  • kutach(2018-07-31 22:35) Zgłoś naruszenie 01

    nie piertol. Żyrinowski powiedział co Kreml chce zrobić - tzn albo z nami albo sami to zrobią - on mowi to co tak naprawdę myśli Kreml. Żebyśmy (Polska) wzięli Zachodnią Ukrainę - a Rosja Wschodnia:) mnie to pasuje

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie