statystyki

Stodolak: Ekonomiczni antyszczepionkowcy [OPINIA]

autor: Sebastian Stodolak23.07.2018, 06:11; Aktualizacja: 23.07.2018, 11:53
Szczepienie

Idee, którymi kieruje się rząd, nie biorą się z nowoczesnych przekonań ekonomicznych, ale z politycznej kalkulacjiźródło: ShutterStock

Wbrew opinii niektórych podejście PiS do gospodarki nie jest nowoczesne. Przypomina podejście antyszczepionkowców do medycyny. Rafał Woś w niedawnym felietonie dla DGP stwierdził, że rząd „odrobił lekcję z ekonomii”, a jego program gospodarczy „łapie światowe trendy ekonomiczne”. Jeśli już, jak sugeruje Rafał, mamy za coś PiS krytykować, to za błędy z innych parafii – sądownictwa czy mediów publicznych. W modelu, któremu Rafał kibicuje, państwo ma być przedsiębiorcze i troskliwe, i w tym kierunku wyewoluowała polityka PiS.

Nie każdy musi być gospodarczym liberałem i osoby o „lewicowej wrażliwości” mogą czuć intelektualną miętę do Mateusza Morawieckiego. Tylko co w tym nowoczesnego? Pakiet pomysłów gospodarczych, które realizuje bądź popiera rząd, w sposób nieznośny dla każdego posiadacza elementarnej wiedzy o historii ekonomii i gospodarki cuchnie trupem. Nie bądźmy gołosłowni. Oto, kto inspiruje politykę rządu.

Mariana Mazzucato, popularyzatorka pojęcia „przedsiębiorcze państwo”, bez którego rzekomo nie byłoby wynalazków. Można się zgadzać albo nie, ale twierdzić, że to jest nowoczesny pogląd? Najbardziej przedsiębiorcze państwa świata to przecież ZSRR z okresu centralnego planowania, Chiny Mao Zedonga albo współczesna Korea Płn. Z jakim skutkiem wzięły te państwa na siebie działalność gospodarczą, wszyscy wiemy. Oczywiście, dodajmy dla porządku, Mariana Mazzucato nie poparłaby tak daleko idącej przedsiębiorczości państwa. Uważa też, że umie wytyczyć dla niej granice. Skromnie.

Leopold Caro, polski ekonomista przełomu XIX i XX w., o którym powiedzieć, że nie był fanem liberalizmu, to nic nie powiedzieć. Ta inspiracja wypłynęła na zeszłorocznym Kongresie 590 w Rzeszowie, gdy premier cytował słowa Cary o solidaryzmie społecznym. Umiłowanie do solidaryzmu szło u niego w parze z zachłyśnięciem się faszyzmem. Był on zdaniem Cary „czynem dojrzewającym w miarę potrzeb narodowych, wolnym od poziomych pobudek osobistych”. Dlatego że uznał państwo, pomiatane przez liberalizm gospodarczy, za najwyższą osobowość i wolę.


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie