statystyki

W cztery oczy. Wielkie spotkania na szczycie między dobrymi a złymi już się zdarzały

autor: Andrzej Krajewski16.06.2018, 19:30; Aktualizacja: 16.06.2018, 19:36
W Singapurze doszło do spotkania Donalda Trumpa i Kim Dzong Una, którzy zachowywali się jak przyjaciele

W Singapurze doszło do spotkania Donalda Trumpa i Kim Dzong Una, którzy zachowywali się jak przyjacieleźródło: PAP
autor zdjęcia: kcna

Jedna rozmowa dwóch ludzi nie powinna decydować o życiu milionów innych i przyszłości świata. W polityce, niestety, czasami takie spotkania się zdarzają.

N iespełna rok temu prezydent USA groził Korei Północnej „ogniem i furią”. W odpowiedzi jej przywódca straszył atakiem rakietowym na wyspę Guam, gdzie znajdują się amerykańskie bazy wojskowe. A ponieważ Pjongjang przeprowadził wcześniej kilka udanych prób nuklearnych, świat zamarł ze strachu. Bo gdyby konflikt wybuchł , tylko na Półwyspie Koreańskim pochłonąłby miliony istnień. Poza tym, z racji interesów strategicznych, wojnie bezczynnie nie przyglądałyby się ościenne mocarstwa: Chiny, Japonia i Rosja. Tymczasem w krótkim czasie doszło do wolty – i w tym tygodniu w Singapurze doszło do spotkania Donalda Trumpa i Kim Dzong Una, którzy zachowywali się jak przyjaciele.

Już samo spotkanie prezydenta USA z przywódcą komunistycznej Północy jest czymś tak bardzo niezwykłym, iż przejdzie do historii. Nawet jeśli porozumienie o denuklearyzacji Korei oraz wspólnym dążeniu do pokojowego rozwiązywania sporów na półwyspie okaże się tylko zbiorem pobożnych życzeń (do umowy nie wpisano żadnych dat czy harmonogramu działań). Bo w przypadku tych dwóch polityków, którzy zapracowali na opinię nieprzewidywalnych, trudno cokolwiek prorokować.

Jak wielkie znaczenie dla świata będzie miał szczyt w Singapurze, okaże się w ciągu najbliższych miesięcy, lecz może on przynieść efekty, które wpłyną na życie milionów, a nawet miliardów zwykłych ludzi.

Dwaj kuzyni


Pozostało jeszcze 90% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie