"Była to bardzo konstruktywna rozmowa, przeszliśmy przez wszystkie problemy, które leżą obecnie na stole" - poinformował dziennikarzy wiceszef KE.

Zaznaczył, że wspólne prace trwają i wszystkie kwestie są szczegółowo omawiane. "Odnotowujemy postęp, ale pora na podsumowanie będzie, gdy pojawią się decyzje polskiego parlamentu" - zastrzegł.

- Chcemy wykazać pewną otwartość na postulaty Komisji Europejskiej, aby zamknąć spór i zająć się sprawami ważnymi dla Unii Europejskiej - deklarował z kolei szef MSZ Jacek Czaputowicz.

Szef polskiej dyplomacji podkreślił, że Timmermans w rozmowie o prowadzonej przez KE procedurze ws. naruszenia praworządności wskazywał m.in. kwestię skargi nadzwyczajnej oraz asesorów, którzy - jak dodał - powinni mieć niezależność w orzekaniu.

"Przedstawiliśmy, jak my widzimy, że dialog będzie prowadzony. Frans Timmermans powiedział, że zapozna się z tymi argumentami, zobaczymy, jak to prawo jest sformułowane i podejmie właściwą decyzję, co do kontynuowania dalszego dialogu i ewentualnie do uchylenia czy też wycofania art. 7, na co byśmy oczekiwali" - powiedział.

"Chcemy wykazać pewne otwarcie na postulaty Komisji po to, żeby zamknąć tę sprawę, zająć się sprawami innymi, ważnymi w UE takimi jak budżet" - dodał.

Tematem rozmowy Timmermansa i Czaputowicza były reformy sądownictwa w Polsce oraz praworządność.

W grudniu ub. roku KE uruchomiła wobec Polski formalne postępowanie, zarzucając władzom w Warszawie naruszenie zasad praworządności w zapisach ustaw reformujących sądownictwo. Część spornych kwestii została już przedyskutowana przez obydwie strony; obecnie Komisja domaga się dalszych ustępstw ze strony Polski, m.in. odnośnie skargi nadzwyczajnej.

W czwartek po południu szef polskiego MSZ spotka się również z unijną komisarz ds. sprawiedliwości Vierą Jourovą.