"Oferta dla lekarzy została złożona, pani premier sformułowała ją wczoraj bardzo wyraźnie, jest tworzony zespół ds. podwyżki, czyli zwiększenia finansów służby zdrowia. Zespół ma zakończyć prace do 15 grudnia" - powiedział dziennikarzom w Sejmie Kowalczyk.

Ocenił, że propozycje premier Beaty Szydło dla rezydentów były "bardzo daleko idące". "Nadal jesteśmy otwarci na rozmowę i współpracę" - dodał.

Kowalczyk był dopytywany, czy będzie planowane kolejne spotkanie rezydentów z premier. "Teraz czekamy na gest lekarzy. Pani premier zaprosiła, spotkała się, rozmowy były dobre, ale oczekiwane efekty (rezydentów) były takie, żeby to było natychmiast - pieniądze, bez przeliczenia" - powiedział Kowalczyk.

"My w sposób odpowiedzialny musimy patrzeć na środki finansowe, bo cóż z tego, gdyby poszły nawet bardzo duże pieniądze, wpadlibyśmy np. w spiralę zadłużenia. Odpowiedzialność wymaga tego, żeby to wszystko rozważyć i przeliczyć" - zaznaczył Kowalczyk.

Na pytanie, czy możliwe jest spełnienie oczekiwań rezydentów, np. w części, odparł: "zawsze jest możliwe spełnienie części oczekiwań, to deklarowane było wielokrotnie".

Kowalczyk odniósł się też do wtorkowego spotkania protestujących rezydentów z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim.

"Byłem na tym spotkaniu, byliśmy z misją, aby zaprosić lekarzy rezydentów na rozmowę z panią premier. Myśmy w tych porozumieniach zapisali, że przewidujemy zwiększenie wynagrodzeń lekarzy rezydentów, ale kwoty nie podawaliśmy (...). Chcemy, aby wydatki na służbę zdrowia wzrosły do 6 proc. PKB" - powiedział minister w KPRM.

"W tej chwili rząd pracuje nad ustawą, Ministerstwo Zdrowia złożyło projekt ustawy, który przewiduje 6 proc. wydatków na służbę zdrowia (...) z tym, że do dyskusji jest, do jakiego czasu możemy to osiągnąć, ale to trzeba bardzo precyzyjnie przeliczyć" - podkreślił Kowalczyk.

Rezydenci prowadzą protest głodowy od 2 października br. W sobotę planowane są pikiety poparcia dla nich - w Warszawie i innych miastach.

W środę rezydenci zawiesili protest i spotkali się z premier Beatą Szydło; rozmowy jednak nie przyniosły porozumienia. Szefowa rządu zaproponowała m.in. powołanie zespołu, który rozpatrzy postulaty protestujących. Będzie miał czas na wypracowanie rozwiązań do 15 grudnia. W czwartek w Sejmie minister zdrowia Konstanty Radziwiłł przestawił informację na temat trwającego protestu. "Nasza propozycja wspólnej pracy nad poprawą sytuacji w służbie zdrowia jest nadal aktualna; zapraszam państwa, skończcie protest i usiądźmy razem do pracy" - apelował.