W przyszłym miesiącu do Polski przyleci nowy, przeznaczony dla najważniejszych osób w państwie boeing 737-800 w biało-czerwonym malowaniu - wynika z informacji DGP. Do tej pory była mowa o maszynie używanej.

Na stateczniku pionowym maszyny - z okazji 100-lecia niepodległości Polski - zobaczymy wizerunek Józefa Piłsudskiego. W kraju są już również dwa biało-czerwone gulfstreamy pilotowane przez wojskowych.

Jak mówił w rozmowie z DGP wiceszef MON Bartosz Kownacki, umowa z LOT-em na transport najważniejszych osób w państwie zostanie przedłużona tylko do połowy 2018 r. (nie wiadomo jeszcze, w jakim kształcie). Właśnie wtedy do służby wejdzie 737-800 z Piłsudskim na stateczniku. Również od tego momentu wszystkie zadania związane z transportem VIP-ów przejmą siły powietrzne i stacjonująca na Okęciu 1 Baza Lotnictwa Transportowego.

Jak wynika z informacji DGP, równolegle prowadzone są rozmowy między MON, LOT-em i Boeingiem w sprawie budowy na Okęciu centrum szkoleniowego dla pilotów. Zarówno wojskowych, którzy będą latali na 737-800, jak i cywilnych. Flota LOT-u w dużej mierze oparta jest na maszynach tego typu.

Do końca 2017 r. przewoźnik planuje odebrać pierwszy z sześciu zamówionych modeli B737MAX 8. Kolejne trzy trafią najpewniej do 2018 r., a ostatni do końca maja 2019. Do tego dysponuje starszymi maszynami – B737-400 (trzy sztuki) i B737-800 (cztery).

– Budowa w Warszawie takiego centrum ma dwa cele. Chodzi o to, aby Polska była w pełni samowystarczalna, jeśli chodzi o transport najważniejszych osób, również w kwestii szkolenia pilotów. Po drugie: mogliby z niego korzystać cywile. Zarówno z LOT-u, jak i innych linii komercyjnych. W ten sposób inwestycja zarabiałaby na siebie – mówi rozmówca DGP.

– Centrum na Okęciu oznacza, że własnych pilotów moglibyśmy uczyć i doskonalić znacznie taniej. Z kolei na szkoleniu pilotów zza granicy moglibyśmy zarabiać. To dobry ruch – komentuje Jerzy Gruszczyński, były pilot samolotów szturmowych Su-22, a dziś redaktor naczelny Lotnictwo Aviation International.

Przed 10 kwietnia 2010 r. piloci biało-czerwonych tupolewów 154-M szkolili się za granicą. Jak podawało RMF FM, członkowie załóg i instruktorzy korzystali z symulatorów w Moskwie. Żołnierze 36 Pułku Specjalnego skarżyli się na różnice między kabiną treningową i zmodernizowanej wersji tupolewa, na której latali w rzeczywistości.

Do momentu powstania centrum szkoleniowego na boeingi w Warszawie Polacy mogą trenować w ośrodku w Crawley, niedaleko lotniska Gatwick w Wielkiej Brytanii. W zajmującym prawie pięć tysięcy metrów kwadratowych campusie piloci doskonalą umiejętności na boeingi 787, 777 i 737. W sumie znajduje się tam 13 symulatorów, a ośrodek jest największym tego typu poza USA.

Do polskiej floty rządowej trafią w sumie trzy boeingi 737. Pierwszy w listopadzie tego roku. Kolejne do 2020 r. Dwie z maszyn będą w wersji BBJ2. To luksusowa wersja 737-800 z miejscami dla 30 osób, która pokonuje bez międzylądowania odległość między Warszawą i Nowym Jorkiem. "Zwykły" 737 ma zasięg do 5420 km na pułapie 12 496 m (odległość z polskiej stolicy do Nowego Jorku wynosi 6864 km).