Potocki: Zderzenie Trumpa z radziecką szkołą dyplomacji [OPINIA]

Michał Potocki dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej
Michał Potocki dziennikarz Dziennika Gazety PrawnejDziennik Gazeta Prawna / Wojciech Górski
19 sierpnia 2025
aktualizacja 19 sierpnia 2025

„I oto idą, zapięci szczelnie, / Patrzą na prawo, patrzą na lewo. / A patrząc – widzą wszystko oddzielnie / Że dom… że Stasiek… że koń… że drzewo…” – pisał w „Mieszkańcach” Julian Tuwim. Jeśli patrząc na taktykę negocjacyjną Donalda Trumpa, widzimy wszystko oddzielnie, niczym tuwimowscy „straszni mieszczanie”, łatwo od entuzjazmu przechodzić do paniki i odwrotnie.

Po rozłożonym w Anchorage czerwonym dywanie dla Władimira Putina można było uznać, że Amerykanie sprzedali Ukrainę za czapkę śliwek. Po szczycie w Białym Domu można się zastanawiać, które amerykańskie oddziały trafią nad Dniepr dla pilnowania pokoju. A co, jeśli Trump wcale nie odbija się od ściany do ściany? Czy w jego szaleństwie da się znaleźć metodę?

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.