W budżecie Trumpa bogactwo ma popłynąć w górę. "Wielka, piękna ustawa" przekreśli dorobek Bidena?

Donald Trump z Elonem Muskiem podczas prezentacji samochodów Tesli
Prezydent USA oczekuje szybkiego przyjęcia przez Senat reformy, która wybije zęby flagowej legislacji poprzednikaMateriały prasowe / Biały Dom
4 czerwca 2025

Odwrócona redystrybucja dochodów i cięcia zielonych subsydiów to dwa główne filary projektu reformy budżetowej, wspieranej przez Biały Dom. W tym tygodniu rozpocznie się kolejny test lojalności dla senatorów Partii Republikańskiej, z których część ma zastrzeżenia do projektu forsowanego przez Donalda Trumpa.

To może być kulminacyjny moment trwającej od miesięcy ofensywy przeciw bidenowskim programom wsparcia dla zielonych inwestycji. W tym tygodniu Senat rozpoczyna prace nad popieranym przez Donalda Trumpa pakietem fiskalnym (znanym też, w wersji spopularyzowanej przez samego prezydenta, jako „wielka, piękna ustawa”).

Walka o podatki i o senackie dusze

Chodzi przede wszystkim o zachęty (ulgi i zwolnienia podatkowe) dla konsumentów i przedsiębiorstw stawiających na czyste technologie. Wsparcie szacowane na ponad bilion lub – w wersji biura budżetowego Kongresu – 825 mld dol. może zostać okrojone o połowę lub więcej. Według konserwatywnej fiskalnie Fundacji Podatkowej (Tax Foundation) obecne zapisy projektu pozwolą ograniczyć wydatki uruchomione przez bidenowski Inflation Reduction Act (IRA) na najbliższą dekadę o 500 mld dol. Warunek? Skuteczna mobilizacja republikańskich senatorów, wśród których nie wszyscy są entuzjastami reformy w zaproponowanym kształcie.

Partia dysponuje w stuosobowym Senacie 53 głosami – i głosem rozstrzygającym w wypadku remisu (oddaje go wiceprezydent). Dopóki więc przyjęcie ustawy dokonuje się zwykłą większością i nie wymaga przełamania pułapu 3/5 w celu zamknięcia debaty – a tak jest w przypadku przepisów budżetowych – republikanie mogą pozwolić sobie na niesubordynację maksymalnie czworga senatorów.

„To być może najważniejszy akt prawny, jaki kiedykolwiek będzie podpisany w historii naszego kraju! (…) Teraz czas, by do pracy nad projektem wzięli się nasi przyjaciele z Senatu USA i przekazali ustawę do podpisu TAK SZYBKO JAK TO MOŻLIWE! Nie ma czasu do stracenia” – pisał Trump w mediach społecznościowych po tym, gdy projekt udało się niewielką większością przeforsować w Izbie Reprezentantów. Biały Dom zachwala proponowane przepisy m.in. za potencjał ograniczenia wydatków rządu o ponad 1,6 bilionów dol. Według Stephena Millera, zastępcy szefa sztabu w administracji Trumpa, to m.in. efekt „największej dotąd” reformy świadczeń społecznych.

Odpowiedzialny budżet kosztem własnych wyborców

Co najmniej kilka czynników sprawia jednak, że projekt jest dla republikanów kłopotliwy. Pierwszym jest fakt, że to okręgi zdominowane przez wyborców ich partii należą do głównych beneficjentów programu Bidena. Według danych Clean Energy Monitor, wspólnej inicjatywy Grupy Rhodium i Centrum Badań nad Polityką Energetyczną i Środowiskową uniwersytetu MIT, z ponad 800 mld dol. inwestycji związanych z technologiami niskoemisyjnymi, które ogłoszono od momentu uruchomienia IRA, ponad 640 mld ulokowanych było właśnie w tych okręgach (z czego ponad 250 mld dol. zostało już wydanych). W tym samym czasie okręgi demokratyczne przyciągnęły inwestycje o wartości 187 mld dol. (w tym 66 mld dol. wydanych).

Donald Trump i jego administracja postawili sobie za cel rozmontowanie systemu wsparcia zielonych inwestycji pozostawionego przez poprzednika. Jedną z pierwszych jego decyzji po rozpoczęciu urzędowania było zamrożenie wypłat z IRA. W kwietniu sąd orzekł jednak, że środki muszą zostać odblokowane. Dostęp do funduszy będących pod bezpośrednią kontrolą rządu federalnego dla zielonych inwestycji jest jednak w dalszym ciągu systematycznie ograniczany.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.