Rebelianci grzebią ambicje Putina i ajatollahów

Syria, rebelianci
Syria, rebelianciPAP/EPA / AHMED MARDNLI
9 grudnia 2024

Najbliżsi sojusznicy Asada – Moskwa i Teheran – nie ruszyli na pomoc po rozpoczęciu ofensywy rebeliantów, przyspieszając upadek reżimu. Tym samym stracili część wpływów w regionie.

„Baszar al-Asad dotarł z rodziną do Moskwy. Otrzymali azyl ze względów humanitarnych” – poinformowała rosyjska agencja prasowa Interfax. Jak czytamy, syryjscy rebelianci zgodzili się jednocześnie „zagwarantować bezpieczeństwo rosyjskich baz wojskowych i instytucji dyplomatycznych w Syrii”. Rosja dzierżawi obecnie dwie bazy nad syryjskim wybrzeżem: lotniczą w Humajmim i morską w Tartus, zapewniając sobie w ten sposób ważny przyczółek we wschodniej części Morza Śródziemnego.

Te bazy były wykorzystywane m.in. do transportu kontrahentów wojskowych do Afryki i z niej. Ich utrata byłaby poważnym ciosem dla mocarstwowych ambicji Kremla i projekcji siły na Bliskim Wschodzie, jak również w całym regionie Morza Śródziemnego i w Afryce.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.