Kluczem do pokoju mają być redukcja kosztów i porozumienia regionalne zawierane pod patronatem Waszyngtonu.
Binjamin Netanjahu był jednym z pierwszych światowych liderów, który w środę rano – przed oficjalnym potwierdzeniem wyniku przez amerykańskie media – publicznie pogratulował prezydentowi elektowi „historycznego powrotu” do Białego Domu. Odzyskanie prezydentury przez Trumpa – jak podkreślił – to dla Ameryki „szansa na nowy początek” oraz potwierdzenie jej „wielkiego sojuszu” z Izraelem. Satysfakcję ze zwycięstwa Donalda Trumpa wyrazili też koalicjanci Netanjahu z izraelskiej narodowej prawicy, na czele z Itamarem Ben-Gewirem, ministrem bezpieczeństwa i szefem partii Żydowska Siła, oraz Becalelem Smotriczem, ministrem finansów i liderem religijnych syjonistów, a także przedstawiciele żydowskich osadników z terenów okupowanej Palestyny.
Depeszę gratulacyjną przekazali też Trumpowi Saudowie: król Salman bin Abdulaziz i jego następca książę Mohammed bin Salman, którzy są typowani jako filary dla planów prezydenta elekta dla regionu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.