Ekspert paryskiego think tanku ECFR Paweł Zerka ocenił, że wynik niedzielnych wyborów parlamentarnych we Francji jest sukcesem prezydenta Emmanuela Macrona, który zdołał zmienić dynamikę na scenie politycznej i pokazać, że objęcie rządów przez skrajną prawicę nie jest nieuniknione. Macron chciał wyjaśnić sytuację na francuskiej scenie politycznej i zdaniem analityka "klaryfikację" uzyskał.

"Macron osiągnął jeden ze swoich zakładanych celów tych wyborów, bo odwrócił dynamikę myślenia o swojej partii i o partii Marine Le Pen (Zjednoczeniu Narodowym). Nie jest już tak, że należy skazywać partię Macrona na kres jej dni, a wręcz przeciwnie" - powiedział. Podkreślił, że obóz polityczny Macrona, choć będzie miał mniej deputowanych w nowym parlamencie, ma szansę według sondaży exit poll na co najmniej 150 mandatów. Jednocześnie - dodał Zerka - "Macron osiągnął to, że pokazał, iż nie jest nieuniknione, że skrajna prawica ma rządzić we Francji".

Prezydent, który ogłosił przedterminowe wybory, by - jak mówił - wyjaśnić sytuację na scenie politycznej, osiągnął zdaniem analityka taką "klaryfikację".

Ekspert o dobrym wyniku partii Macrona

Dobry wynik partii Macrona, jak dodał Zerka, zmusza proeuropejską część lewicy, a więc centrolewicę (głównie środowiska związane z Partią Socjalistyczną) i partię Zielonych, do opowiedzenia się w sprawie przyszłości wyborczego sojuszu z radykalnie lewicową Francją Nieujarzmioną (LFI).

Ekspert o francuskiej scenie politycznej przed wyborami prezydenckimi

"To powinno skłaniać centrolewicę do refleksji: czy bardziej im się opłaca - w perspektywie na przykład wyborów prezydenckich w 2027 roku - cały czas utrzymywać koalicję całej lewicy, nawet jeśli na pokładzie ma być kontrowersyjny Jean-Luc Melenchon (szef LFI) i inni politycy, którzy być może odciągają od lewicy niektórych wyborców, czy też - widząc, że to centrum polityczne nie jest aż takie słabe - być może bardziej opłacałoby się wejść w sojusz z centrum i pożegnać się z toksycznym Melenchonem" - powiedział Zerka.

Wówczas - jak zauważył - mogłaby powstać "silniejsza platforma wyborcza", która łączyłaby centrum i centrolewicę.

Jak podkreślił Zerka, nie jest to "tylko takie teoretyczne gdybanie" na temat działań, jakie Partia Socjalistyczna i Zieloni mieliby podjąć w perspektywie wyborów prezydenckich w roku 2027, ale "pytanie, na które odpowiedź będzie musiała zostać udzielona bardzo szybko".

Ekspert o votum nieufności dla francuskiego rządu

Melenchon powiedział w niedzielę wieczorem, że premier Gabriel Attal powinien odejść, a misja stworzenia rządu powinna zostać powierzona sojuszowi lewicy, w którym LFI uczestniczy. Jednak - jak zauważył Zerka - blok ten, Nowy Front Ludowy, nie ma według sondaży exit poll większości bezwzględnej w parlamencie. "Wydaje mi się, że nieuniknione byłoby wotum nieufności wobec takiego rządu, w związku z tym on nie mógłby przetrwać" - ocenił ekspert.

Ekspert o wielkiej koalicji prodemokratycznej

"Zobaczymy, jak te wyniki (exit poll) potwierdzą się w najbliższych godzinach (...), ale na tę chwilę wydaje się, że jedynym możliwym rządem większościowym musiałaby być wielka koalicja prodemokratyczna, w skład której wchodziłoby centrum (obóz polityczny Macrona), centrolewica, czyli Partia Socjalistyczna i jej przybudówki, Zieloni - ale już nie Melenchon" - powiedział Zerka. Jak dodał, potrzebny byłby zapewne udział części prawicowej partii Republikanie.

Taki rząd mógłby zdaniem eksperta zbliżyć się do większości absolutnej lub ją uzyskać i wobec tego byłby stabilny.

Ekspert o francuskiej sprawiedliwości i podejściu do spraw klimatu

"Tego rodzaju rządmusiałby skręcić na lewo, bo w jego skład wchodziłyby siły lewicowe, ale to niekoniecznie musiałoby wymagać zmiany premiera" - powiedział politolog. Chodziłoby jego zdaniem np. o "położenie większego akcentu na sprawiedliwość społeczną, być może inne podejście do kwestii migracji i ambitniejsze podejście do spraw klimatu".

Zdaniem Zerki premierem mógłby więc pozostać Attal. Byłby on kimś, "kto spajałby z jednej strony lewicę, z drugiej Republikanów" - powiedział ekspert ECFR.

Europejska Rada Spraw Zagranicznych

Europejska Rada Spraw Zagranicznych (ECFR) to think tank o ogólnoeuropejskim zasięgu; wśród jego założycieli są byli premierzy, dyplomaci i naukowcy. ECFR ma biura w: Berlinie, Londynie, Madrycie, Paryżu, Rzymie, Sofii, Warszawie i Waszyngtonie.

Autorka: Anna Wróbel