Ekspert o wynikach wyborów we Francji: Macron zmienił dynamikę na scenie politycznej

French President Macron votes in second round of parliamentary elections
epaselect epa11464511 French President Emmanuel Macron (R) votes in the second round of French parliamentary elections at polling station in Le Touquet-Paris-Plage, northern France, France, 07 July 2024. After the first round of legislative elections, where the far right party le Rassemblement National (RN) came ahead, the country votes again on 07 July for the second round with results expected at about 20h00 local time. EPA/MOHAMMED BADRA / POOL Dostawca: PAP/EPA.PAP/EPA / MOHAMMED BADRA / POOL
8 lipca 2024

Ekspert paryskiego think tanku ECFR Paweł Zerka ocenił, że wynik niedzielnych wyborów parlamentarnych we Francji jest sukcesem prezydenta Emmanuela Macrona, który zdołał zmienić dynamikę na scenie politycznej i pokazać, że objęcie rządów przez skrajną prawicę nie jest nieuniknione. Macron chciał wyjaśnić sytuację na francuskiej scenie politycznej i zdaniem analityka "klaryfikację" uzyskał.

"Macron osiągnął jeden ze swoich zakładanych celów tych wyborów, bo odwrócił dynamikę myślenia o swojej partii i o partii Marine Le Pen (Zjednoczeniu Narodowym). Nie jest już tak, że należy skazywać partię Macrona na kres jej dni, a wręcz przeciwnie" - powiedział. Podkreślił, że obóz polityczny Macrona, choć będzie miał mniej deputowanych w nowym parlamencie, ma szansę według sondaży exit poll na co najmniej 150 mandatów. Jednocześnie - dodał Zerka - "Macron osiągnął to, że pokazał, iż nie jest nieuniknione, że skrajna prawica ma rządzić we Francji".

Prezydent, który ogłosił przedterminowe wybory, by - jak mówił - wyjaśnić sytuację na scenie politycznej, osiągnął zdaniem analityka taką "klaryfikację".

Ekspert o dobrym wyniku partii Macrona

Dobry wynik partii Macrona, jak dodał Zerka, zmusza proeuropejską część lewicy, a więc centrolewicę (głównie środowiska związane z Partią Socjalistyczną) i partię Zielonych, do opowiedzenia się w sprawie przyszłości wyborczego sojuszu z radykalnie lewicową Francją Nieujarzmioną (LFI).

Ekspert o francuskiej scenie politycznej przed wyborami prezydenckimi 

"To powinno skłaniać centrolewicę do refleksji: czy bardziej im się opłaca - w perspektywie na przykład wyborów prezydenckich w 2027 roku - cały czas utrzymywać koalicję całej lewicy, nawet jeśli na pokładzie ma być kontrowersyjny Jean-Luc Melenchon (szef LFI) i inni politycy, którzy być może odciągają od lewicy niektórych wyborców, czy też - widząc, że to centrum polityczne nie jest aż takie słabe - być może bardziej opłacałoby się wejść w sojusz z centrum i pożegnać się z toksycznym Melenchonem" - powiedział Zerka.

Wówczas - jak zauważył - mogłaby powstać "silniejsza platforma wyborcza", która łączyłaby centrum i centrolewicę.

Jak podkreślił Zerka, nie jest to "tylko takie teoretyczne gdybanie" na temat działań, jakie Partia Socjalistyczna i Zieloni mieliby podjąć w perspektywie wyborów prezydenckich w roku 2027, ale "pytanie, na które odpowiedź będzie musiała zostać udzielona bardzo szybko".

Ekspert o votum nieufności dla francuskiego rządu

Melenchon powiedział w niedzielę wieczorem, że premier Gabriel Attal powinien odejść, a misja stworzenia rządu powinna zostać powierzona sojuszowi lewicy, w którym LFI uczestniczy. Jednak - jak zauważył Zerka - blok ten, Nowy Front Ludowy, nie ma według sondaży exit poll większości bezwzględnej w parlamencie. "Wydaje mi się, że nieuniknione byłoby wotum nieufności wobec takiego rządu, w związku z tym on nie mógłby przetrwać" - ocenił ekspert.

Ekspert o wielkiej koalicji prodemokratycznej 

"Zobaczymy, jak te wyniki (exit poll) potwierdzą się w najbliższych godzinach (...), ale na tę chwilę wydaje się, że jedynym możliwym rządem większościowym musiałaby być wielka koalicja prodemokratyczna, w skład której wchodziłoby centrum (obóz polityczny Macrona), centrolewica, czyli Partia Socjalistyczna i jej przybudówki, Zieloni - ale już nie Melenchon" - powiedział Zerka. Jak dodał, potrzebny byłby zapewne udział części prawicowej partii Republikanie.

Taki rząd mógłby zdaniem eksperta zbliżyć się do większości absolutnej lub ją uzyskać i wobec tego byłby stabilny.

Ekspert o francuskiej sprawiedliwości i podejściu do spraw klimatu 

"Tego rodzaju rząd musiałby skręcić na lewo, bo w jego skład wchodziłyby siły lewicowe, ale to niekoniecznie musiałoby wymagać zmiany premiera" - powiedział politolog. Chodziłoby jego zdaniem np. o "położenie większego akcentu na sprawiedliwość społeczną, być może inne podejście do kwestii migracji i ambitniejsze podejście do spraw klimatu".

Zdaniem Zerki premierem mógłby więc pozostać Attal. Byłby on kimś, "kto spajałby z jednej strony lewicę, z drugiej Republikanów" - powiedział ekspert ECFR.

Europejska Rada Spraw Zagranicznych

Europejska Rada Spraw Zagranicznych (ECFR) to think tank o ogólnoeuropejskim zasięgu; wśród jego założycieli są byli premierzy, dyplomaci i naukowcy. ECFR ma biura w: Berlinie, Londynie, Madrycie, Paryżu, Rzymie, Sofii, Warszawie i Waszyngtonie.

Autorka: Anna Wróbel

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.