"Jestem zaniepokojona ciągłymi doniesieniami dotyczącymi egzekucji pozasądowych w całym kraju pomimo generalnej amnestii ogłoszonej przez talibów 15 sierpnia" - oświadczyła przed Radą Praw Człowieka ONZ w Genewie zastępczyni Wysokiej Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (UNHCHR) Michelle Bachelet, Nada Al-Nashif.

"W okresie pomiędzy sierpniem a listopadem br. napływały do nas wiarygodne doniesienia, z których wynika, że miało miejsce ponad 100 egzekucji dawnych funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa narodowego Afganistanu i innych osób powiązanych z poprzednim rządem. Co najmniej 72 zarzuty dotyczyły talibów" - poinformowała Al-Nashif. "W większość przypadków ciała zabitych były wystawiane na widok publiczny" - zauważyła.

Ekspertka wyjaśniła, że część pozostałych "wyroków pozasądowych" w Afganistanie została wykonana przez członków radykalnego ugrupowania tzw. Państwa Islamskiego Chorasanu (IS-K).

Reklama

26 sierpnia ugrupowanie to przy lotnisku w Kabulu dokonało pierwszego samobójczego ataku bombowego po przejęciu władzy przez talibów. Zabito wtedy około 200 osób, w tym 13 amerykańskich komandosów.

"Afgańczycy muszą dziś konfrontować się z głębokim kryzysem humanitarnym, który zagraża najbardziej fundamentalnym prawom człowieka" - oceniła Al-Nashif.

Talibowie 15 sierpnia br. ponownie przejęli władzę w Afganistanie po ponad 20 latach, obiecując przywrócenie porządku i bezpieczeństwa w kraju po dziesięcioleciach wojny. Obalony poprzedni rząd Afganistanu był wspierany przez Stany Zjednoczone. Podczas pierwszych rządów Talibanu w latach 1996-2000 islamscy radykałowie byli krytykowani m.in. za wykluczanie kobiet z życia publicznego, czy stosowanie zasad opartych na surowej interpretacji szariatu.