W Bejrucie końca kryzysu nie widać

Doprowadzając do eskalacji napięcia w kraju, politycy chcą uciec od odpowiedzialności za ubiegłoroczną eksplozję w porcie

Choć po roku politycznych przepychanek elity porozumiały się w sprawie utworzenia nowego rządu, w kraju ponownie doszło do wybuchu przemocy. Państwem kieruje teraz Nadżib Mikati, który zastąpił na stanowisku Hassana Diaba. Rząd tego drugiego upadł, kiedy doszło do wybuchu w bejruckim porcie. Biorąc pod uwagę skłonność do konfliktów między poszczególnymi frakcjami i grupami społecznymi i dramatyczną sytuację gospodarczą kraju, budowa stabilnej administracji graniczyła z cudem.

Pozostało 85% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.