Wspólny atak Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran ma – według premiera Benjamina Netanjahu – umożliwić narodowi irańskiemu obalenie reżimu oraz ustanowienie „wolnego, pokojowo nastawionego Iranu”. - Przez 47 lat reżim ajatollahów krzyczał: "Śmierć Izraelowi’, ‘Śmierć Ameryce". Przelał naszą krew, zamordował wielu Amerykanów i mordował własnych obywateli. Nie możemy pozwolić temu morderczemu, terrorystycznemu reżimowi zdobyć broni nuklearnej, która pozwoliłaby mu zagrozić całej ludzkości - dodał.
W podobnym tonie wypowiedział się prezydent Donald Trump. - Godzina waszej wolności jest blisko - zwrócił się do obywateli Iranu, wzywając ich do „przejęcia władzy” po zakończeniu operacji.
Władze Iranu na celowniku. Sytuacja na Bliskim Wschodzie zaostrza się
W sobotę rano w kilku miastach, w tym w stolicy – Teheran – oraz w położonym w centralnym Iranie Isfahan, słychać było eksplozje. Jak powiedział w rozmowie z DGP Marcin Krzyżanowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego, atak objął budynki rządowe, zwłaszcza należące do irańskiego Ministerstwa Obrony, a także kilka obiektów powiązanych z Gwardią Rewolucyjną. “Reuters” donosił z kolei, że irańscy urzędnicy byli głównym celem uderzeń USA i Izraela.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.