Prezydent Karol Nawrocki poinformował, że jest na bieżąco raportowany o operacjach prowadzonych przeciwko Iranowi. Podkreślił, że Polska miała świadomość planowanych działań militarnych dzięki kanałom sojuszniczym i koalicyjnym. W jego komunikacie wybrzmiał jeden zasadniczy priorytet: bezpieczeństwo obywateli RP, w tym dyplomatów i żołnierzy przebywających w regionie.
Prezydent zaznaczył, że pozostaje w stałym kontakcie z sojusznikami z NATO oraz krajowymi instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo. Oznacza to bieżącą koordynację z resortem obrony, MSZ i służbami odpowiedzialnymi za ochronę placówek dyplomatycznych.
Równolegle meldunki od Ministerstwa Obrony Narodowej i Ministerstwa Spraw Zagranicznych odebrał premier Donald Tusk. Szef rządu przekazał, że obywatele RP, w tym personel ambasady w Teheranie, pozostają bezpieczni, ale administracja państwowa jest przygotowana na różne warianty rozwoju sytuacji. W praktyce oznacza to gotowość do ewakuacji, wzmocnienia ochrony placówek lub czasowego ograniczenia ich funkcjonowania.
Bezpieczeństwo Polaków na Bliskim Wschodzie i komunikaty MSZ
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że na obecnym etapie nie ma informacji o poszkodowanych obywatelach RP. Jednocześnie zaznaczył, że sytuacja pozostaje niestabilna i jest monitorowana w trybie ciągłym. MSZ od dłuższego czasu apelowało o powstrzymanie się od podróży do najbardziej zapalnych obszarów regionu oraz o opuszczenie miejsc o podwyższonym ryzyku.
Istotną decyzją operacyjną było czasowe zamknięcie Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Izraelu dla interesantów. Placówka poinformowała o tym w sobotę rano, wskazując na względy bezpieczeństwa związane z eskalacją napięć. Decyzja ma charakter prewencyjny i wpisuje się w standardowe procedury stosowane w sytuacjach zagrożenia ostrzałem rakietowym lub atakami z użyciem dronów.
Polskie kontyngenty wojskowe i procedury Force Protection
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych wydało odrębny komunikat dotyczący sytuacji polskich kontyngentów wojskowych w rejonie operacyjnym. Zapewniono, że sytuacja jest monitorowana na bieżąco, a dowódca operacyjny RSZ pozostaje w stałym kontakcie z dowódcami Polskich Kontyngentów Wojskowych realizujących zadania w regionie.
Armia poinformowała, że żołnierze przebywający w bazach stosują obowiązujące procedury bezpieczeństwa, obejmujące działania ograniczające ryzyko związane z zagrożeniami pośrednimi, takimi jak ostrzał rakietowy czy ataki z użyciem bezzałogowych statków powietrznych. Rozmieszczenie personelu odbywa się zgodnie z planami ochrony sił, a infrastruktura bazowa zapewnia wymagany poziom zabezpieczenia.
Na obecnym etapie nie odnotowano sytuacji stanowiących bezpośrednie zagrożenie dla polskich żołnierzy. Informacja ta ma znaczenie w kontekście możliwej regionalnej eskalacji, która mogłaby objąć także państwa, w których stacjonują siły koalicji.
Eskalacja: atak USA i Izraela na Iran oraz odwet Teheranu
Operacja rozpoczęta przez Stany Zjednoczone i Izrael została potwierdzona przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Amerykański przywódca ogłosił rozpoczęcie „dużej operacji bojowej” i zapowiedział, że Iran nie zdobędzie broni atomowej. Jednocześnie wezwał Irańczyków do przejęcia władzy w kraju.
Według doniesień mediów międzynarodowych eksplozje odnotowano w kilku irańskich miastach, w tym w Teheranie, Isfahanie, Tebrizie, Komie, Karadżu oraz Kermanszahu. Z kolei Iran odpowiedział wystrzeleniem pocisków balistycznych w kierunku Izraela. Media informowały o eksplozjach słyszanych w północnej części kraju.
Minister obrony Izraela Israel Kac ogłosił wprowadzenie stanu wyjątkowego na terytorium państwa. Decyzja ta wskazuje na ocenę zagrożenia jako realnego i długotrwałego. Izrael od lat podkreśla, że program nuklearny Iranu stanowi egzystencjalne niebezpieczeństwo, co wielokrotnie deklarował premier Binjamin Netanjahu.
Źródła: PAP, komunikaty KPRP, komunikaty MON i Dowództwa Operacyjnego RSZ, MSZ, Associated Press, New York Times, oświadczenia administracji USA i władz Izraela.