Zasięg dostępnych systemów oznacza, że kluczowe rosyjskie cele – w tym Petersburg, Psków czy bazy Floty Bałtyckiej – znajdują się w zasięgu estońskich wyrzutni.

Margus Tsahkna, Estonia i groźba przeniesienia wojny na terytorium Rosji

Szef estońskiej dyplomacji Margus Tsahkna w rozmowie z brytyjskim dziennikiem „The Telegraph” nie pozostawił wątpliwości co do strategii odstraszania przyjętej przez jego kraj. Podkreślił, że jeśli Rosja zdecyduje się na użycie rakiet przeciwko państwom bałtyckim, Estonia będzie gotowa odpowiedzieć uderzeniami odwetowymi w głąb terytorium przeciwnika. Jak zaznaczył, celem byłoby przeniesienie działań wojennych na obszar Federacji Rosyjskiej poprzez ataki na kluczową infrastrukturę wojskową.

Deklaracja ta nie jest jedynie retoryką polityczną. Estonia w ostatnich latach intensywnie modernizuje swoje siły zbrojne, inwestując w systemy umożliwiające przeprowadzanie precyzyjnych uderzeń na duże odległości. Strategia ta wynika z rosnącego zagrożenia militarnego ze strony Rosji oraz doświadczeń wojny w Ukrainie, gdzie rakiety balistyczne i artyleria dalekiego zasięgu odegrały kluczową rolę w pierwszej fazie konfliktu.

Iskandery w obwodzie kaliningradzkim i Łudze zagrożeniem dla Estonii i Polski

Bezpośrednim zagrożeniem dla Estonii są rosyjskie wyrzutnie pocisków balistycznych Iskander-M rozmieszczone w pobliżu jej granic. Jedna z kluczowych baz znajduje się w rejonie Ługi w obwodzie leningradzkim, około 150–200 km od granicy estońskiej. Stacjonuje tam 26. Brygada Rakietowa, wyposażona w systemy Iskander od 2011 roku. Druga baza, należąca do 152. Brygady Rakietowej, znajduje się w Czerniachowsku w obwodzie kaliningradzkim, w odległości około 300–400 km od Estonii.

Pociski Iskander-M mają zasięg do około 500 km, co oznacza, że mogą razić cele na całym terytorium Estonii, ale również w Polsce. Z obwodu kaliningradzkiego rakiety te są w stanie dosięgnąć Warszawy, Gdańska czy bazy systemu obrony przeciwrakietowej w Redzikowie. Z kolei wyrzutnie w Łudze mogą zagrozić północno-wschodniej Polsce. Kluczowym elementem tej broni jest bardzo krótki czas dolotu – w przypadku celów położonych blisko granicy wynosi on zaledwie od 3 do 5 minut, co znacząco utrudnia reakcję obronną.

System Iskander jest podstawą rosyjskiego systemu odstraszania w regionie Morza Bałtyckiego. Według danych ukraińskich służb, wyrzutnie z 26. Brygady Rakietowej były wykorzystywane w wojnie przeciwko Ukrainie. W czerwcu 2025 roku ukraińskie siły zbrojne zniszczyły jedną z wyrzutni, jednak nie wpłynęło to znacząco na zdolności bojowe jednostki.

HIMARS, ATACMS i Chunmoo. Estonia buduje zdolności uderzeń rakietowych

Estońskie siły zbrojne posiadają obecnie sześć wyrzutni HIMARS, które mogą wykorzystywać pociski ATACMS o zasięgu przekraczającym 300 km. Oznacza to, że z pozycji na wschodzie kraju – zwłaszcza w pobliżu granicznego miasta Narwa – możliwe jest rażenie celów głęboko na terytorium Rosji.

Dodatkowo Estonia zakupiła sześć południowokoreańskich systemów Chunmoo (K239), które są odpowiednikami polskich wyrzutni Homar-K. Systemy te mogą wystrzeliwać rakiety o zasięgu do 300 km, co znacząco zwiększa potencjał odstraszania. Estonia wdraża również system przeciwokrętowy Blue Spear, opracowany wspólnie z Izraelem, którego zasięg wynosi do 290 km i który umożliwia atakowanie celów morskich oraz infrastruktury przybrzeżnej.

Według danych estońskiego ministerstwa obrony, zakup systemów HIMARS został zatwierdzony w 2022 roku, a ich dostawy rozpoczęły się w kolejnych latach w ramach programu modernizacji sił zbrojnych. Wartość kontraktu przekroczyła 200 mln dolarów, a jego celem jest wzmocnienie zdolności odstraszania wobec Rosji.

Petersburg, Psków i bazy Floty Bałtyckiej w zasięgu estońskich rakiet

Zasięg estońskich systemów rakietowych obejmuje kluczowe cele militarne i strategiczne położone w zachodniej Rosji. Z Narwy do Petersburga jest około 135 km, natomiast z Tallina około 309–338 km. Oznacza to, że drugie co do wielkości miasto Rosji, wraz z jego lotniskiem Pułkowo i infrastrukturą wojskową, znajduje się w zasięgu estońskich wyrzutni.

Jeszcze bliżej granicy znajduje się Psków – ważny ośrodek wojskowy i baza 76. Gwardyjskiej Dywizji Desantowo-Szturmowej. Jednostka ta była intensywnie wykorzystywana w wojnie przeciwko Ukrainie. Jej baza znajduje się zaledwie około 50 km od granicy Estonii, co czyni ją szczególnie podatną na ewentualne uderzenie.

W zasięgu estońskich rakiet znajdują się również inne strategiczne obiekty, w tym baza Floty Bałtyckiej w Kronsztadzie oraz infrastruktura wojskowa w Kingisepp i Łudze.

Finlandia, NATO i wspólny potencjał rakietowy przeciwko Rosji

Rosja musi brać pod uwagę nie tylko zdolności militarne Estonii, lecz także całego NATO. Szczególnie istotne znaczenie ma Finlandia, która dołączyła do Sojuszu w 2023 roku. Kraj ten dysponuje 41 wyrzutniami M270 MLRS, zmodernizowanymi do standardu M270A2, które mogą wykorzystywać rakiety dalekiego zasięgu.

Podczas ćwiczeń Northern Strike 25-2 w listopadzie 2025 roku NATO testowało zdolność przemieszczania wyrzutni rakietowych w regionie. W ćwiczeniach uczestniczyły m.in. polskie wyrzutnie Homar-K, co pokazało zdolność Sojuszu do szybkiego rozmieszczania systemów uderzeniowych w pobliżu rosyjskich granic.

Strategia NATO opiera się na zasadzie odstraszania poprzez zdolność do natychmiastowej odpowiedzi. Oznacza to, że potencjalny atak na państwa bałtyckie wiązałby się z ryzykiem natychmiastowego odwetu nie tylko ze strony Estonii, ale także innych państw Sojuszu.

System odstraszania, zdolności rakietowe Estonii i ryzyko eskalacji konfliktu

Estońskie zdolności uderzeniowe nie są porównywalne z potencjałem Rosji pod względem skali, ale mają kluczowe znaczenie w kontekście odstraszania. Nawet ograniczona liczba wyrzutni HIMARS i Chunmoo pozwala na atakowanie strategicznych celów wojskowych, takich jak bazy rakietowe, lotniska czy centra logistyczne.

Zdolności te są szczególnie istotne w pierwszych godzinach potencjalnego konfliktu. W przypadku przetrwania początkowego ataku Estonia byłaby w stanie przeprowadzić precyzyjne uderzenia odwetowe, co znacząco zwiększa koszty ewentualnej agresji dla Rosji.

Współczesna strategia obronna państw bałtyckich opiera się na integracji systemów krajowych z potencjałem NATO. Obejmuje to zarówno obronę przeciwrakietową, jak i zdolności do kontruderzenia. Dzięki temu nawet niewielkie państwa, takie jak Estonia, mogą stanowić realne zagrożenie dla strategicznych instalacji przeciwnika.