We czwartek rajd na rynku ropy, w trakcie którego notowania surowca podrożały o ponad 10 proc., przekraczając 66 dol. za baryłkę gatunku Brent, został przerwany. Po osiągnięciu najwyższego poziomu od października zeszłego roku, ceny spadły o ponad 4 proc.

Ataku USA na Iran na razie nie będzie

To efekt wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa, który na spotkaniu z dziennikarzami we środę wieczorem oświadczył, że Iran zaprzestał zabijania demonstrantów sprzeciwiających się reżimowi i nie będzie też wykonywał egzekucji na osobach oskarżonych o próbę obalania rządu.

Będziemy się temu przyglądać i zobaczymy, jak rozwija się sytuacja – powiedział Trump pytany o możliwość użycia siły militarnej wobec Iranu.

Wcześniej amerykańskie media spekulowały, że amerykańska administracja rozważa ataki na cele w Iranie w ramach poparcia dla największych przynajmniej od kilku lat protestów Irańczyków przeciw władzom w Teheranie. Elementem przygotowań miała być między innymi ewakuacja części amerykańskiego personelu z bazy lotniczej Al Udeid w Katarze. W środę Iran zamknął swoją przestrzeń powietrzną.

Wzrost napięcia między USA i Iranem przełożył się na obawy inwestorów o dostawy ropy z Bliskiego Wschodu, na który przypada jedna trzecia globalnej produkcji surowca. Stąd wzrost notowań na początku stycznia.

W dłuższej perspektywie eksperci oczekują kontynuacji spadków cen surowca. W zeszłym roku ropa potaniała o 18-20 proc. ze względu na zwiększoną podaż, a cena baryłki spadła gatunku Brent spadła do najniższego od czterech lat poziomu 59 dol. za baryłkę. Produkcja, przede wszystkim w państwach spoza kartelu OPEC+, ma rosnąć także w tym roku, spychając notowania do jeszcze niższych poziomów.

Gaz w Europie – niski poziom wypełnienia magazynów

W grupie surowców energetycznych na początku 2026 roku najszybciej rosną ceny gazu ziemnego w Europie. Od ostatniej sesji grudnia notowania surowca, jednego z kluczowych z punktu widzenia przemysłu i rachunków płaconych za ogrzewanie przez konsumentów, poszły w górę ponad 16 proc. Cena gazu ziemnego z dostawą w lutym na holenderskim rynku TTF doszła do 32,8 euro za MWh, najwyższego poziomu od dwóch miesięcy.

Chłodniejsza pogoda w dużej części Europy zwiększa zapotrzebowanie na gaz do ogrzewania, a niepokoje w Iranie budzą obawy o potencjalne zagrożenia dla przepływów LNG z Zatoki Perskiej. Istnieje również groźba zakłóceń w dostawach gazu z Iranu do Turcji – napisali w komentarzu analitycy ING. Analitycy podkreślają, że dużo część inwestorów grała na spadek cen, otwierają krótkie pozycje na rynku gazu ziemnego. Żeby je zamknąć i obronić się przed większymi stratami, zmuszeni są kupować kontralty terminowe na gaz, podbijając tym samym notowania.

Niepokój na rynku wzmaga również relatywnie niski poziom wypełnienia magazynów gazu. W Niemczech spadł on do ok. 50 proc., najniższego poziomu o tej porze roku w historii. Po wstrzymaniu dostaw rurociągami z Rosji, Niemcy są uzależnione od dostaw gazu w postaci LNG. W okresie zimowym bieżący napływ nie wystarcza do zaspokojenia popyt, więc surowiec jest czerpany z magazynów. Eksperci podkreślają, że nie Niemcom gazu nie zabraknie, choć będą musiały kupić więcej surowca w okresie letnim, żeby zapełnić magazyny przed kolejnym sezonem grzewczym.

Zwiększone dostawy LNG obniżą ceny gazu

Mimo ostatnich wzrostów gaz w dalszym ciągu pozostaje relatywnie tani. W styczniu 2025 r. surowiec kosztował 45-50 euro za MWh. W grudniu notowania spadły do 26,4 EUR/MWh, najniższego poziomu od ponad półtora roku.

Podobnie jak w przypadku ropy naftowej, także cena gazu ziemnego powinna w dłuższej perspektywie spadać. Przesądzić ma o tym rozbudowa infrastruktury umożliwiającej zwiększone dostawy gazu w postaci LNG, przede wszystkim ze Stanów Zjednoczonych i Kataru.