Wybory obejmą wszystkie 199 mandatów w Zgromadzeniu Narodowym i będą jednym z najważniejszych testów politycznych dla Orbána, który rządzi krajem nieprzerwanie od 2010 roku.
Péter Szijjártó: ingerencja w wybory parlamentarne na Węgrzech
Szef węgierskiej dyplomacji otwarcie ostrzegł przed tym, co określił jako próbę zewnętrznego wpływu na proces wyborczy. „Może dojść do bezprecedensowego poziomu ingerencji w wybory ze strony osi Kijów–Bruksela–Berlin” – stwierdził Péter Szijjártó. Według niego celem tych działań ma być odsunięcie od władzy obecnego rządu.
Polityk przekonywał, że obecne kierownictwo Węgier sprzeciwia się strategicznym planom, które jego zdaniem forsują zachodni partnerzy oraz Ukraina. Wśród nich wymienił zwiększenie zaangażowania Europy w konflikt zbrojny, przekierowanie środków finansowych Unii Europejskiej na rzecz Ukrainy oraz przyspieszenie procesu akcesji tego kraju do UE.
Szijjártó wskazał również, że zmiana władzy w Budapeszcie mogłaby doprowadzić do zasadniczego przedefiniowania polityki zagranicznej Węgier, które od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę prowadzą bardziej ostrożną linię niż większość państw członkowskich UE.
Partia TISZA i Péter Magyar w centrum politycznego konfliktu
Minister spraw zagranicznych odniósł się bezpośrednio do opozycyjnej partii TISZA, której liderem jest Péter Magyar. Szijjártó stwierdził, że ugrupowanie to zostało „wystawione do wyścigu” w celu przejęcia władzy i realizacji oczekiwań zagranicznych partnerów. Zwrócił uwagę, że Magyar jako eurodeputowany korzysta z immunitetu Parlamentu Europejskiego, co – jego zdaniem – chroni go przed postępowaniami prawnymi w kraju.
„Parlament Europejski ochronił go immunitetem. Oczywiście taka osoba nie będzie mogła odmówić tym, którzy trzymają jej los w swoich rękach” – podkreślił minister.
Jednocześnie sama partia TISZA wielokrotnie zaprzeczała, jakoby planowała wysyłanie węgierskich żołnierzy na Ukrainę lub automatyczne poparcie dla przyspieszonej integracji Kijowa z UE. Formacja koncentruje swoją kampanię na walce z korupcją, poprawie relacji z Unią Europejską oraz odblokowaniu zamrożonych funduszy unijnych.
Sondaże: TISZA prowadzi z Fideszem Viktora Orbána
Większość niezależnych badań opinii publicznej wskazuje, że partia TISZA wyprzedza rządzący Fidesz. Według sondażu Idea Institute z lutego 2026 roku ugrupowanie Pétera Magyara może liczyć na 48 proc. poparcia wśród zdecydowanych wyborców, podczas gdy Fidesz uzyskał 38 proc.
Inne badania wskazują nawet większą przewagę opozycji. W jednym z sondaży TISZA osiągnęła 49 proc. poparcia wobec 39 proc. dla partii Orbána.
Różnice w wynikach badań pozostają jednak przedmiotem sporów politycznych. Przedstawiciele obozu rządzącego kwestionują wiarygodność niektórych ośrodków badawczych, sugerując, że publikowane wyniki mogą mieć charakter polityczny i wpływać na nastroje społeczne przed głosowaniem.
Wybory parlamentarne 2026: Test dla opozycji i przyszłości Węgier w UE
Wybory zaplanowane na 12 kwietnia będą dziesiątym głosowaniem parlamentarnym od upadku komunizmu w 1990 roku. Węgrzy wybiorą 199 posłów, z których większość zdecyduje o składzie przyszłego rządu i kierunku polityki państwa na kolejne cztery lata.
Stawką wyborów jest pozycja Węgier w Unii Europejskiej.Rząd Orbana wielokrotnie blokował wspólne decyzje UE dotyczące sankcji wobec Rosji oraz pomocy dla Ukrainy, co prowadziło do napięć z Brukselą i zamrożenia części funduszy europejskich dla Budapesztu.
Jednocześnie zwycięstwo Pétera Magyara mogłoby oznaczać zmianę kursu politycznego i większą współpracę z instytucjami unijnymi, choć sam lider TISZA zachowuje ostrożność w kwestiach takich jak przyjęcie Ukrainy do UE.
Kampania wyborcza na Węgrzech w cieniu napięć międzynarodowych
Zbliżające się wybory są określane jako najpoważniejsze wyzwanie dla Viktora Orbána od czasu jego powrotu do władzy w 2010 roku.
Kampania toczy się w atmosferze głębokiej polaryzacji, a kluczowymi tematami są wojna w Ukrainie, relacje z Unią Europejską, stan gospodarki oraz kwestia suwerenności państwa. Konflikt między obozem rządzącym a opozycją przeniósł się także na poziom międzynarodowy, gdzie obie strony oskarżają się o powiązania z zagranicznymi ośrodkami wpływu.
Ostateczny wynik wyborów może zdecydować nie tylko o przyszłości rządu w Budapeszcie, ale również o roli Węgier w strukturach europejskich oraz ich relacjach z partnerami zachodnimi.