Memorandum obejmuje 31 podmiotów należących do systemu ONZ oraz 35 innych organizacji międzynarodowych, często o profilu eksperckim lub wyspecjalizowanym. Przegląd, zainicjowany decyzją prezydenta, miał charakter funkcjonalny i polityczny: analizowano skuteczność, sposób zarządzania, zgodność działań z interesem USA oraz potencjalny wpływ na suwerenność państwa.

W opublikowanym stanowisku Departament Stanu Stanów Zjednoczonych przedstawił ostrą ocenę instytucji objętych decyzją. „Administracja Trumpa uznała, że te instytucje są zbyteczne, źle zarządzane, niepotrzebne, marnotrawne, źle prowadzone, zawłaszczone przez interesy podmiotów realizujących własne cele sprzeczne z naszymi lub stanowiące zagrożenie dla suwerenności, wolności i ogólnego dobrobytu naszego narodu”.

Ten fragment oświadczenia jasno wskazuje, że decyzja nie była wyłącznie kwestią oszczędności finansowych. W narracji administracji dominują argumenty dotyczące kontroli politycznej, autonomii decyzyjnej USA oraz sprzeciwu wobec – jak to ujęto – instytucjonalnego dryfu części organizacji międzynarodowych.

ONZ i wyspecjalizowane agencje – IPCC wśród 31 podmiotów

W grupie 31 agencji i komisji powiązanych z ONZ znalazły się głównie mniejsze, wyspecjalizowane ciała eksperckie. Wśród nich wymieniono m.in. Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) – kluczowy organ naukowy zajmujący się oceną badań nad zmianami klimatu.

Obecność IPCC na liście wycofania wpisuje się w konsekwentną linię administracji Trumpa, krytycznej wobec międzynarodowej polityki klimatycznej i mechanizmów, które – w ocenie Białego Domu – mogą ograniczać swobodę gospodarczą USA lub narzucać zobowiązania sprzeczne z krajowymi priorytetami energetycznymi. Choć memorandum nie rozstrzyga o natychmiastowym wstrzymaniu wszystkich form współpracy eksperckiej, formalne wyjście oznacza zerwanie instytucjonalnych zobowiązań.

Organizacje spoza systemu ONZ – bezpieczeństwo, prawo, przeciwdziałanie hybrydowe

Pozostałe 35 organizacji to podmioty funkcjonujące poza strukturami ONZ, często skoncentrowane na bezpieczeństwie międzynarodowym, prawie konstytucyjnym czy przeciwdziałaniu nowym formom zagrożeń. Wśród nich znalazło się Europejskie Centrum Doskonałości ds. Przeciwdziałania Zagrożeniom Hybrydowym (Hybrid CoE), instytucja analizująca zagrożenia hybrydowe, w tym dezinformację i presję poniżej progu wojny.

Na liście znalazła się również Komisja Wenecka Rady Europy, znana z opiniowania zmian konstytucyjnych i ustawowych w państwach członkowskich Rady Europy. Decyzja o wycofaniu USA z tego gremium ma wymiar symboliczny, pokazując dystans wobec europejskich standardów prawnych i mechanizmów miękkiego nadzoru instytucjonalnego.

W memorandum wymieniono także Globalne Forum Antyterrorystyczne oraz Centrum Nauki i Technologii w Ukrainie, zajmujące się problematyką nierozprzestrzeniania broni masowego rażenia. W tym przypadku decyzja budzi szczególne zainteresowanie w kontekście bezpieczeństwa regionalnego i współpracy eksperckiej w Europie Wschodniej.

Kolejne ograniczenie zaangażowania USA w inicjatywy międzynarodowe

Środowe memorandum nie jest odosobnionym ruchem. Od początku drugiej kadencji Donald Trump systematycznie ogranicza amerykańskie uczestnictwo w globalnych strukturach. Już wcześniej zapadły decyzje o wyjściu ze Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oraz UNESCO. Administracja wycofała również wsparcie dla UNRWA, agencji ONZ działającej w Strefie Gazy, a także zakończyła udział USA w paryskim porozumieniu klimatycznym.

Wszystkie te decyzje łączy wspólny mianownik: przekonanie Białego Domu, że wielostronne mechanizmy nie gwarantują Stanom Zjednoczonym adekwatnego wpływu do ponoszonych kosztów oraz że część instytucji stała się – w ocenie administracji – narzędziem realizacji interesów sprzecznych z polityką Waszyngtonu.

Polityczny sygnał wysłany do świata

Wycofanie się z 66 organizacji i komisji to nie tylko akt administracyjny, lecz także wyraźny sygnał polityczny. Stany Zjednoczone pod rządami Donalda Trumpa konsekwentnie redefiniują swoje miejsce w architekturze międzynarodowej, stawiając na relacje bilateralne i maksymalną kontrolę nad zobowiązaniami zewnętrznymi. Memorandum z środy wpisuje się w tę strategię, ograniczając formalne ramy współpracy i przesuwając ciężar polityki zagranicznej na bezpośrednie decyzje Białego Domu.