Zaskoczenie i ulga wśród mieszkańców po ataku USA na Wenezuelę
Mieszkańcy Caracas byli zaskoczeni amerykańskim atakiem, ale jednocześnie nie kryli ulgi z upadku rządu Nicolasa Maduro - wynika z doniesień mediów. Wielu z nich zastanawia się jednak, kto teraz przejmie władzę w kraju.
Sytuacja w Wenezueli: obserwacja wydarzeń i przygotowania na najgorsze
W sobotę rano większość mieszkańców pozostała w domach, śledząc informacje w telefonach i telewizji. Niektórzy postanowili zrobić zapasy jedzenia, przygotowując się na dłuższy czas w niepewności.
Dym nad miastem i brak oficjalnych informacji na temat Maduro i Wenezueli
Nad stolicą nadal unosił się ciemny dym. Jeden słup widoczny był nad portem La Guaira, drugi w pobliżu bazy lotniczej w Caracas. Wenezuelska opozycja oświadczyła na platformie X, że nie wydaje na razie oficjalnego komentarza.
Nocny atak i chaos w Caracas
Atak rozpoczął się około 2:00 w nocy z piątku na sobotę. Świadkowie widzieli eksplozje, samoloty i unoszący się czarny dym przez około 90 minut. Nagrania wideo pokazały liczne wybuchy rozświetlające nocne niebo. Część miasta, w tym okolice dużej bazy wojskowej, została pozbawiona prądu.
50-letnia Carmen Marquez opowiadała, że po pierwszych eksplozjach wyszła na dach domu. Z jej opowieści wynika, że wszędzie słychać było samoloty na różnych wysokościach, choć ich nie było widać. Z kolei niebo przecinały światła przypominające flary, po których następowały wybuchy.
Pusta przestrzeń powietrzna nad Wenezuelą
Rano portale śledzące loty pokazały, że przestrzeń powietrzna nad Wenezuelą była całkowicie pusta. Potęgowało to napięcie wśród mieszkańców.